Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krajobraz z wilgą i ludzie
Elizabeth:
- Macie jakiś wybór wśród piw, czy dostępne jest tylko to najzwyklejsze? Albo może jakieś interesujące wina?- zapytała odrobinę spragniona, a że do końca tego długiego dnia było jeszcze całkiem daleko to miała ochotę się zrelaksować.
Funeris Venatio:
- Wino mi się kończy, pozostał tylko cienkusz, którego tobie, panienko, pozwolę sobie nie zaserwować. Zostawmy go tym zwykłym klientom - odpowiedział karczmarz. Cały czas w pamięci miał rozmowę z Funerisem i dokładnie sobie przypominał, ile ważył podany mu na samym początku wizyty mieszek ze srebrnymi grzywnami. - Ale piwa mamy przednie. Przed kilkoma dniami przypłynęły beczki z Ysery na Valfden, mają tam taki świetny browar, który warzy przednie trunki. Nie jest to towar tani, ale schodzi na pniu. Mam dwie beczki Koźlaka, zwanego również bockiem, lub w konkretnej odmianie, z dodatkiem słodu pszenicznego, weisen-bockiem. Do tego mam nieco czarnego portera, ciemne miodowe. A, i jeszcze irlandzkie, cokolwiek to by znaczyło - grunt, że niezwykłe w smaku. - Karczmarz zaprawdę sprawiał wrażenie, jakby znał się na rzeczy i z niejednej beczki piwo pił. Powiedział również, że jeżeli Elizabeth ma zamiar również coś przekąsić, to łatwiej będzie dobrać coś odpowiedniego, co świetnie się będzie z daną potrawą komponowało.
Elizabeth:
- Stawiasz mnie karczmarzu w trudnej sytuacji, bo nie wiele nazwy i miejsca mi mówią. Rzadko mam czas i ochotę bawić się jak dziś oraz smakować się w pysznych potrawach i wykwintnych trunkach. Jestem od kilku miesięcy na Valfden i nie miałam jeszcze okazji poznać wszystkiego. Najlepiej jak mnie i moją koleżankę zaskoczysz czymś wyjątkowych. Nie macie czegoś miejscowego? Takiego prosto z Zuesh?
Rina:
- Jeśli można drogi panie to spróbowałabym tego miodowego piwka. - długoucha uśmiechnęła się szeroko. - A może by tak spróbować tego piwa w wersji z dodatkiem karmelu? - zapytała.
Melkior Tacticus:
- Kurwa... dobry pies, siad. Westchnął głośno, spojrzał na trupy. No cóż, wiele się nie dowiedzą ale czy to było istotne? Nie znali się na pracy wywiadu i jej nie lubili. No przynajmniej Melkior.
- Themo, zdaj się na coś i mnie opatrz.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej