Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krajobraz z wilgą i ludzie
Rina:
- Nie... - odpowiedziała niezadowolona z siebie elfka. - Chodźmy już do pierzastego niech mnie ukarze. - zrobiła krzywą minę i weszła do karczmy.
Funeris Venatio:
Wnętrze karczmy było identycznie takie samo, jaki zapamiętali je z samego rana, gdy ją opuszczali. Tak samo poustawiane stoły, w tym samym miejscu szynkwas, schodki na piętro, okna. Przesiadywało tutaj właśnie kilka osób, głównie kunan, chociaż było również dwóch niziołków. Karczmarz stojąc za swoim stanowiskiem zmierzył kobiety wzrokiem, lecz nie odzywał się, tym bardziej nie podchodził. Cały czas wycierał szmatką kufle, zamiatał podłogę i takie tam. No po prostu porządki. Za jego plecami na palenisku bulgotał jakiś wywar.
Elizabeth:
- Nie ma go tu Rino. Czekamy na niego, czy jeszcze przejdziemy się po okolicy? - powiedział kobiecy kurdupel wzruszając ramionami.
Melkior Tacticus:
- No cóż... Powiedzmy że tak... - powiedział siedząc plecami do okna z naładowaną kuszą w rękach - Sprawdź czy drzwi są w ogóle zamknięte, jak nie to się po prostu pchnie. Może wystrzelą albo przynajmniej zdążymy zajrzeć do środka. Kurwa! - syknął cicho - Przydałoby się coś małego i wybuchowego...
TheMo:
-Mam skręty, ale to raczej nie wybuchnie. Mam jeszcze jeden pomysł. Szykuj się do wparowania tam.
Wyciągnął swój miecz i rozejrzał się po ulicy w poszukiwaniu czegoś, co ułatwi mu wykonanie planu bez narażania życia/zdrowia.
//Mógłbym prosić o opis rzeczy znajdujących się na ulicy?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej