Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krajobraz z wilgą i ludzie
Melkior Tacticus:
- No dobra Themo, co teraz? W sensie jak to rozegramy. Wpadamy na pełnej kurwie czy też zaglądamy przez okno? Ja bym zrobił to drugie.
TheMo:
Themo cały czas starał się iść po cichu i trzymać się cienia. Choć było go mało. Uznał, że najlepiej będzie przestać pajacować i iść normalnie, by nie ściągać na siebie większej uwagi. W końcu skręcili w boczną uliczkę. Bękart nie był tym zaskoczony. Ucieszył się nawet, że poszło im tak łatwo. Rozejrzał się po ulicy. Było pusto. Idealne warunki do działań.
-Na razie zachowajmy pozory konspiracji. Podsadzę cię i spróbuj wypatrzeć jak najwięcej.
Stanął pod oknem, plecami do muru i położył złączone dłonie na ugiętym kolanie, a barki oparł o ścianę.
Melkior Tacticus:
Melkior skorzystał z pomocy Themo i zajrzał przez okno.
Funeris Venatio:
Nie widział wiele. Pomieszczenie było raczej ciemne, wąskie, ale szerokie. Dało się dostrzec przez światło wpadające przez zakryte rogową błoną okno, że ciągnęło się w prawo i w lewo. Na podłodze stały skrzynie, pakunki, worki i luźno położone towary, jakieś sztabki i pręty. Od ściany naprzeciwko drzwi do nich samych było nieco ponad cztery metry, niewiele. Melkior dostrzegł dokładnie naprzeciwko okna postać w czarnym kubraku, która podnosiła do góry napiętą i naładowaną kuszę. Sporą, gotową, zabójczą. Postać ta nie była kunaninem.
Elizabeth:
- Udało ci się odnaleźć złodzieja Rino? Chyba nie, bo nie widzę abyś odzyskała listy - powiedziała z lekko skwaszoną miną.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej