Tereny Valfden > Dział Wypraw

Krajobraz z wilgą i ludzie

<< < (84/110) > >>

Rina:
- Oczywiście że mamy. - powiedziała wesoło Rina. Wyjęła z kieszeni tabliczke z numerem 57 i podała strażnikowi. - Odzyskamy nasz ekwipunek?

Funeris Venatio:
- Tak, proszę bardzo - powiedział, wydając im wszystkie ich rzeczy.

Rina:
Długoucha, młoda kobieta odrzuciła długie, bujne, złote włosy z oczu, uśmiechnęła się szeroko i odebrała swój miecz. Wsunęła pasek do spodni potem do koluszka u pochwy miecza i zapięła klamre pasa. Miecz był przypięty, elfka sprawdziła jeszcze czy ostrze luźno wychodzi i była gotowa do drogi. Podała Elizabeth jej kiścień i czekała aż sie uzbroi. No więc tak. Jeden list miała schowany w dekolcie, jeden w kieszeni spodni i jeszcze jeden w ręce. Ten który miała w dłoni wsunęła do wolnej kieszeni i uśmiechnęła się. Kucnęła i szepnęła Eli na ucho. - Mam taką śmieszną propozycje. Chcesz na barana? Wezme cie na barki i poniose, zawsze chciałam to zrobić.

Elizabeth:
Eli przyjęła rzeczy od Riny i również się wyekwipowała. Po lewej stronie przypieła do pasa pochwe z mieczem, który niegdyś kupiła u niezwykle rozmownego handlarza. Wciąż pamiętała jego twarz, która w żadnej mierze nie zachęcała do kupna. Jednak mimo wszystko jedyny handlarz bronią w całym Efehidonie zobowiązuje i nie daje wyboru. Z prawej strony zaś przypieła kiścień, który jeszcze kilka miesięcy temu marnował się w zbrojowni Bractwa ÂŚwitu. Dobrze, że trafił w jej dłonie, bo z pewnością broń spełnia się rozwalając łby jej przeciwników.

Eli słysząc pomysł, chwilę pomilczała. Taka wymowna cisza pełna złości spowodowana kompleksem niższości. Jednak branie na barana miało chyba do czegoś jednak nawiązywać, zwłaszcza do jej mizernego wzrostu.
- Nie jestem taka lekka jak może ci się wydawać - oparła.

Rina:
Rina tylko chciała żeby było wesoło ale raczej przeceniła swoje siły. - W sumie to zwracałybyśmy za dużo uwagi. Chodźmy już. - powiedziała i ruszyła przed siebie. - Nie orientujesz sie gdzie bedzie ta karczma?

//Niestety umiejętności rasowe nie pozwalają mi cie podnieść, siły mam za mało :(

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej