Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krajobraz z wilgą i ludzie
Elizabeth:
- Tak - odparła łapiąc łapczywie oddech - odbiór broni to z pewnością dobry pomysł. - ruszyła za Riną, jak razem ustaliły w stronę odbioru wcześniej oddanych oręży przed akademią.
Funeris Venatio:
Dotarły do bramy. Chociaż dwa listy z kieszeni wystawały równie mocno.
Elizabeth:
//Listy zmieściłyby się w moim hełmie, który trzymałbym w ręce, a zarazem jakoś specjalnie nie rzucałyby się w oczy? No i czy osoba chodząca z hełmem w ręku nie wzbudza podejrzeń i nie wygląda trochę pokracznie i dziwnie ?
Funeris Venatio:
//Jak na razie, to nie widzę powodu, by je jakoś mocno ukrywać. Naprawdę.
Elizabeth:
//Ja też, ale chciałem pomóc :)
Odzyskanie broni zdawało się bardzo ważne, zwłaszcza wiedząc o tym, że banda Orwella może nie być zadowolona z ich obecności na wyspie. Elizabeth rozejrzała się przy bramie, szukając tego samego lub mu podobnego strażnika. Dostrzegłszy takiegoż osobnika podeszła ku niemu i zawoła:
- Oręż odebrać przyszłam, ktory zostawić mi było przed akademią przed paroma chwilami. Kiścień i miecz dokładnie, nic więcej nie miałam na wyposażeniu. - spojrzała na niego wyczekując jego reakcji oraz spełnienia jej miło ułożonej prośby. Czas naglił, więc zbytnio nie rozwlekała się na niepotrzebne uprzejmości.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej