Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krajobraz z wilgą i ludzie
TheMo:
-Bystra jesteś. Nie widziałaś mnie w Bractwie, bo należę do Bękartów Rashera.
Miła rozmowa niestety została przerwana przez Gorna.
-Ciągle do przodu. Chociaż ostatnio mamy pewne problemy.
Gorn Valfranden:
Gorn kiwnął głową do Themo i zanim jeszcze el sie obejrzała mrugnął do niego. Po tym ponownie ruszył i szedł powoli po pokładzie.
Rina:
A Gorna ponownie zaczepiła długoucha. - Długo jesteś w bractwie?
Elizabeth:
Elizabeth rozdziawiła swoją paszczę w geście wielkiego zdziwnienia, robiąc minę mniej więcej taką <huh> . Jednak szybko wróciła do przyjacielskiego uśmiechu, który bardziej pasował do jej ślicznej buzi.
- Bękarty mają problemy? Jakie? - zapytała się zaciekawiona - Kiedyś myślałam, żeby do was dołączyć, ale jakoś los inaczej chciał.
Melkior Tacticus:
- Moje czyny nie zasługują jeszcze na zbytnią uwagę Elizabeth. Odparł dziewczynie.
- Lordzie Dowódco - skinął Themowi zwracając się doń zgodnie z nowym protokołem Bękartów, potem dalej kontynuował rozmowę z Eli.
- Bywam to tu to tam, próbując odzyskać zaufanie względem mego dawnego rodu. Mój ojciec bowiem mimo bycia swoistym "bohaterem narodowym" był dość kontrowersyjny. Delikatnie rzecz ujmując. Mówił wyraźnie zakłopotany, nie chciał go wybielać ani też kalać imienia zmarłego.
- ÂŚcigamy groźnego przestępce Elizabeth. Właśnie Themo! Marszałek dał nam list gończy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej