Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krajobraz z wilgą i ludzie
Funeris Venatio:
Elf jednak wyzwolił się z uścisku. Podniósł do góry ręce w geście, że nie chce z tym mieć nic wspólnego i ruszył w uprzednio obranym kierunku. To złapanie jego ramienia, stanowcze i mocne, w ogóle wydało mu się tak nieprawdopodobne i nie pasujące do tego, co kobieta mówiła, że już na pewno nie miał zamiaru jej pomagać.
Rina:
Rina zrobiła tak <facepalm> i spojrzała na ziemie. Głośno odsapnęła i ruszyła w stronę małej Eli. Szybko znalazła się przy niej. - Cóż. Nic nie załatwiłam, agentki ze mnie nie będzie. - szepnęła.
Elizabeth:
- Każdy popełnia błędy, ja też go nie znalazłam. Co robimy? Co to za dzwon?
Melkior Tacticus:
- To w zasadzie tyle, miałem wypytać o ogólną sytuację. Wiesz, ja nigdy nie brałem udziału w quasi-wywiadowczych akcjach...
Funeris Venatio:
Tymczasem elf dotarł do stróżówki przy wejściu i począł rozmawiać z osiłkami.
- Gdzie tymczasem jest Funeris? - spytał Jurand.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej