Tereny Valfden > Dział Wypraw

Krajobraz z wilgą i ludzie

<< < (57/110) > >>

Funeris Venatio:
- Idźcie na zachód od bazaru, z którym graniczy ta karczma. Zobaczycie gmachy i kopuły raczej od razu. To właśnie tam.

Melkior Tacticus:
- Wpierw wóda, teraz to? I to w robocie? - popatrzył krytycznie na ćpającego bagienne ziele Thema - Chodź na bazar. Odparł i ruszył w stronę Trzcinowego Bazaru. Szedł oczywiście ze swym taru, elf nie znał się na pracy wywiadowczej, nigdy też nie zagłębiał się w te tematy. Liczył więc że wszystko pójdzie gładko.

Elizabeth:
Elizabeth ścisnęła dłoń jeszcze mocniej chwytając nadgarstek Riny oraz wyprowadziła ją z karczmy. Młodej kobiecie śpieszyło się, bo jeszcze pragnęła odnaleźć wieczorem czas na mały spacer po okolicznych miejscach, które dla zwiedzających mogły uważać się godne obejrzenia. W każdym mieście coś takiego się odnajdzie, dlatego też nie miała wątpliwości, że ten wieczór musiała je wszystkie obejrzeć.

Kierunek jej dosyć szybkiego kroku był zgodny z zaleceniami Funerisa, a jej ametystowe, śliczne oczka szukały w oddali jakieś charakterystyczne kopuły, które mogłyby doprowadzić młodą kobietę do akademii.

Funeris Venatio:
Wszyscy znaleźli się na Trzcinowym bazarze:
Trzcinowy bazar jest jedną z wizytówek Hesperos. Zbudowany w centrum miasta, na największym brukowanym placu jaki wielu widziało. Gdzie by okiem nie sięgnąć, wszędzie znajdują się kolorowe kramy wszelkiej maści kupców wykonane z jednego tylko materiału - trzciny. Ta twarda trawa rosnąca w takiej odmianie tylko na Zuesh, idealnie nadaje się do tworzenia stelaży i konstrukcji pod układanie towarów wszelakich. Mnogość budulca, jego lekkość i wytrzymałość sprawiła, że kupcy chętnie zaczęli sięgać po ten właśnie materiał do wybudowania swoich straganów. W końcu stało się to niepisaną zasadą i każdy, kto chciał rozłożyć swoje wyroby na bazarze, robił to właśnie na trzcinowej konstrukcji. ÂŻeby odróżnić się od innych sprzedawców, zaczęto malować kramy w różne kolory, przyozdabiać je plemiennymi, czy rodowymi herbami, dając tym samym prosty komunikat od kogo się określony towar kupuje. Kunanie preferują niebieski i błękity, Valfdeńczycy raczej zielenie, brązy i szarość, zaś kupcy z kontynentu stawiają na żółty, czerwony i wszelkie ich odmiany. Idąc przez bazar może zakręcić się w głowie od ferii barw, ale i od mnogości towaru i panującego tutaj gwaru. Palące słońce szybko daje się we znaki, więc co chwila do klientów doskakują tak zwani Abbasowie, sprzedawcy niewielkich porcji wody. Oprócz dóbr materialnych, trzcinowy bazar oferuje również wszelakie informacje, masę plotek i wieści, będąc chyba nawet lepszym źródłem nowości ze świata niż nawet najbardziej portowa ze wszystkich portowych marynarskich spelun. W bezpośredniej bliskości targu znajduje się ponadto Essora, najlepszy i najdroższy zajazd w całym mieście.

Elf z człowiekiem przedzierali się przez tłum, idąc przed siebie. Wyraźnie widzieli, jak stragany grupują się kolorami. Gdzieś tam wcześniej słyszał, którego koloru musiał szukać.
Tymczasem Elizabeth widziała wyraźnie przed sobą wielką kopułę na zachodzie, złotą we wschodzącym Słońcu. Było jeszcze wcześnie, ale już mnóstwo kotowatych, ludzi i nieludzi wyległo na ulice tego gwarnego miasta.

Melkior Tacticus:
Barwy rodowe Venatio... " w polu czerwonym chorągiew złota kościelna, o trzech polach, z frędzlami u dołu z zaćwieczonym na wierzchu krzyżem kawalerskim. W klejnocie zaś trzy pióra, długie i rozłożyste." I tej właśnie kolorystyki szukał rozglądając się za odpowiednim straganem opatrzonym tym skomplikowanym herbem.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej