Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krajobraz z wilgą i ludzie
Funeris Venatio:
- W takim razie chyba można zaryzykować i wysłać Cię na platformę obserwacyjną - powiedział Funeris, wskazując coś podobnego do bocianiego gniazda, jednak bez charakterystycznej obudowy. Platforma znajdowała się na pierwszym z masztów licząc od dziobu, można się tam było dostać po niewielkich szczebelkach na głównym słupie masztu.
Gorn Valfranden:
Gorn obudził się po zamyśleniu. Natychmiast podszedł do mechanizmów i postawił żaglę. Kiedy już to zrobił zaczął obserwował horyzont.
Melkior Tacticus:
Dziękuję Ellmorze. Elf w duchu podziękował panu losu że ten kopnął paladyna w dupę. Okręt odczuwalnie przyspieszył do swojej prędkości marszowej czyli jakichś 8 węzłów.
- Hej ho kolejke nalej, hej ho kolejke nalej... Nucił sobie cicho, jakoś mu się udzieliło.
Elizabeth:
- Mogę tam pójść, jeśli tylko tego pragniesz, Funerisie. - Pokazała mu figlarny język i podreptała na platformę, z trudem wspinając się na górę.
Funeris Venatio:
No i płynęli. Melkior z Funerisem gawędzili chwilę, stojąc przy kole sterowym, studiując mapę i sprawdzając najlepszą ścieżkę podejścia do wyspy. Uznali, że przycumują w Hesperos, dużym porcie rosnącym na północno-zachodnim krańcu wyspy. Tam zostawią "Raginisa" i ewentualnie rusza w głąb wyspy. Orkowie w międzyczasie uwijali się przy żaglach, szorowali pokład, zajmowali się wreszcie jakimiś swoimi sprawami. Morze było względnie spokojnie, wiało mocno, ale równo i raczej w odpowiednim kierunku. Pokonywali kolejne mile.
Elizabeth nie dostrzegła niczego nowego, przed nimi rozpościerała się tylko i wyłącznie woda. Nieprzebrana. Ale za to zachód Słońca rozpościerający się przed nią był iście... anielski.
Gorn i Themo zostali poproszeni następnie o stawienie się w kambuzie, do którego po jakimś czasie zszedł również Funeris i Melkior. Elizabeth z Riną mieli dołączyć lada chwila. Należało przedyskutować parę spraw. Przy kole sterowym został Durshlak.
//Elizabeth, poproszę o najzajebistszy opis zachodu Słońca w twoim życiu widziany z perspektywy platformy obserwacyjnej. Gorn, opisz mi co robiłeś przez pierwszą godzinę rejsu, od postawienia żagli i wypłynięcia z portu, aż do zejścia do kambuza. O to samo poprosiłbym Themo i Rinę. Swoją drogą Rino, mam nadzieję, że twoja nieaktywność się nie przedłuży, bo Cię po prostu przesadzę do jakiejś napotkanej kupieckiej łajby i odeślę do domu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej