Tereny Valfden > Dział Wypraw

Krajobraz z wilgą i ludzie

<< < (25/110) > >>

Gorn Valfranden:
Gorn czekał. Wszyscy pognali do swoich stanowisk. El już zarzuciła cumy, oraz jak Themo ruszył ku Melkiorowi i wciągał razem z nim. Paladyn poczekał aż  obaj wciągną kotwice i za pomocą odpowiednich mechanizmów postawił  żaglę małą naprzód.

Funeris Venatio:
Funeris zobaczył, że Rina ociąga się z tym trapem, kiedy oni zaczęli zabierać się za wypłynięcie. Wtedy rozejrzał się wokół, jakby kogoś szukając.
- Ej, Melkior, a Ci twoi marynarze to gdzie? Przecież miałeś ich zabrać! Spóźnili się? Piją po karczmach jeszcze?

Melkior Tacticus:
- Zapili pewnie... O idą. Rzeczywiście, nabrzeżem szło 5 orków. Szli dość pospiesznie, wyraźnie spóźnieni. Weszli na pokład wyraźnie zawstydzeni.
- Opierdole was potem. Rzucił krótko i westchnął, od Orguga i Xepuga jechało rumem.
- Wstyd mi za was, a teraz do roboty! Trap i kotwice same się nie wciągną.

//Dopisz ich: Durshlak, Orgug, Borug, Shuzug, Xepug

Funeris Venatio:
- Musisz ich wziąć za karczki - rzucił z uśmiechem do Melkiora, stając pewniej za sterem. Orkowie uwijali się przy linach, trapie, żaglach. Statek powoli lecz miarowo odbijał od brzegu, flisacy z nadbrzeża pomagali im odepchnąć łajbę. Woda była spokojna, chlupała niespiesznie o burty statku, gdy oni nabierali wiatru i sunęli w stronę wyjścia z portu.

Melkior Tacticus:
- ÂŁatwiej udomowisz demonicznego behemota przyjacielu, na szczęście mamy w Bastardo pewnego orka który umie ustawiać takich po kątach. Zrobie im takie manewry że popamiętają. Odparł nawet poważnie.
- Mogę cię spytać o mego ojca? - zmienił temat - Kim był według ciebie. Nie musisz odpowiadać.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej