Królestwo Valfden > Efehidon
Farma [praca]
Lucjusz Vangraf:
Szwendając się za murami Efehidonu wreszcie natknąłeś się na sporych rozmiarów farmę. Po środku domek pod którym stoi zmęczony chłop z widłami, wokół szerokie pola. Kurnik z którego dobiega donośne gdakanie oraz obora skąd słychać odgłosy wszelakich zwierząt gospodarstwa domowego. Krowy muczą, świnie chrumkają, ogółem wiejski obraz. Gdy chłop cię zauważył z nadzieją w oczach zaprosił cię gestem. Gdy tylko podszedłeś bliżej mężczyzna zaczął mówić. - Witom! Widze że nudzita sie. Pomożeta mi? Tyle tu roboty że już rady nie daje. Możeta świnie nakarmić czy w polu porobić, wszyndzie sie wasze rynce przydadzom. Płace grzywnami. Od 20 grzywien sie zaczyno stawka i rośnie. Jeśli przerobita 6 godzin i nie padnieta byndzie i 40 grzywien ekstra. Mozeta też sobie co nie co wzionć jadła ale nie dużo. To co pomożeta?
Zarobki:
1 godzina - 20 grzywien
2 godzina - 20 grzywien
3 godzina - 30 grzywien
4 godzina - 30 grzywien
5 godzina - 40 grzywien
6 godzina - 40 grzywien
+ 40 grzywien *premii za przepracowanie 6 godzin w jednym dniu
*premia: Oprócz pieniędzy po przepracowaniu 6 godzin możesz zabrać do 5 sztuk/kg pożywienia, typ pożywienia jaki chcemy zabrać należy zgłosić po pracy zarządcy.
Można wybrać tylko jedna z poniższych kategorii i należy kierować się poniższymi wytycznymi.
Płyny - do 5 litrów
Jaja - do 5 sztuk
Wypieki - do 5 sztuk
Warzywa - do 5 kilogramów
Owoce - do 5 kilogramów
Mięso - do 5 kilogramów
Wymagania:
- Na farmie możesz pracować w poniedziałki, środy i piątki tylko i wyłącznie do 6 godzin. Co godzinę (z dopuszczalną odchyłką 10 minut) musisz napisać jak pracujesz, inaczej dostaniesz wypłatę za 1 przepracowaną godzinę. Post powinien zawierać co najmniej 3 pełne linijki opisu własnej pracy.
- Chcąc się zatrudnić na dany dzień jesteś zobowiązany do napisania w tym temacie.
- W czasie pracy nie możesz znajdować się na zadaniach czy wyprawach. Również nie możesz przebywać w domach, zakładach czy sklepach innych graczy oraz w instytucjach takich jak np. Ratusz czy Skarbiec.
Rengar:
Watu wziął ostatnie przygotowane wiadra które również wlał do koryta, tym razem bardziej małe prosiaczki się pożywiły, one miały ciężko by dorwać się do koryta a widok jak jedna mała parówa wpada do koryta był komiczny. Watu odniósł puste wiadra i udał się po nasiona. Jak się po chwili okazało stały nieopodal, wiec wziął czyste wiadro i nasypał do niego z worka trochę nasion przenicy, a porze przenżyta ? a kto by to rozróżnił, następnie udał się pod kurnik gdzie nakarmił nieloty. Stwierdził że pora kończyć tu i udać się do pracy do szpitala.-Przepracowałem 6godzin, kury i świnie nakarmione i krowy też w sumie.
Marduk Draven:
--- Cytat: Watu w 21 Czerwiec 2019, 13:59:30 ---Watu wziął ostatnie przygotowane wiadra które również wlał do koryta, tym razem bardziej małe prosiaczki się pożywiły, one miały ciężko by dorwać się do koryta a widok jak jedna mała parówa wpada do koryta był komiczny. Watu odniósł puste wiadra i udał się po nasiona. Jak się po chwili okazało stały nieopodal, wiec wziął czyste wiadro i nasypał do niego z worka trochę nasion przenicy, a porze przenżyta ? a kto by to rozróżnił, następnie udał się pod kurnik gdzie nakarmił nieloty. Stwierdził że pora kończyć tu i udać się do pracy do szpitala.-Przepracowałem 6godzin, kury i świnie nakarmione i krowy też w sumie.
--- Koniec cytatu ---
- Twoje 220 grzywien.
Rengar:
Watu zgarnął pieniążki do sakwy i pobiegł na arenę uprzednio podziekowujac.
952G + 220G = 1272g
Rengar:
Watu po odbyciu dniówki w szpitalu udał się dorobić na farmę, nawet godzinę warto przepracować, dwadzieścia grzywien piechotą nie chodzi.
Przywitał się kulturalnie z farmerem j ruszył do pracy. Jako że zima nadchodziła to pracy było co nie miara. Wpierw Watu zobaczył drewno, a dokładniej drewniane klocki które trzeba pociupac i później ułożyć, posłuży to głównie to ogrzania czterech liter ale nie tylko, większość drzewa była z drzew owocowych co znaczyło że będą na tym drewnie wędzić mięso. chwycił więc za rąbanice i zaczął rozwalać klocki silnymi uderzeniami znad głowy, kiedy pierwszy pękł na pół Watu wziął pierwsza połówkę i przerabiał ją jeszcze na ćwiartki i to samo zrobił z drugą połówka, już wtedy odczuł delikatną zadyszkę, pewnie jak by to widział któryś z pracowników farmera to wyśmiał by mlokosa jednak nikogo nie było a Watu kontynuował.
Rengar:
Watu obrobił całe drewno które miało zostać obrobione, nie da się ukryć że się przy tym namachal i zmęczył, jednak to dopiero początek pracy, mężczyzna wziął si za układanie tego co naciupal, nie musiał już szukać miejsca gdzie to ułożyć bo pod daszkiem było trochę ułożonego drewna. Drewno oczywiście było ułożone na leżąco, było to konieczne gdyż ułożenie na stojąco sprawiło by że naciągały by wody a i sama praktyczność ustawiania stojąco była by znikoma. Przy układaniu drewna trzeba było się skupić, nie można było ułożyć tego na palę, każdą jedną ćwiartkę trzeba było dopasować i układać pionowo żeby te się spadły, i tak Watu robił, układał drewienko po drewienku ustawiając je prawidłowo. Ta godzina też nie była prosta, od takiego układania, a raczej od ciągłego schylania sie, można było odczuć spoty ból w kręgosłupie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej