Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.
Canis:
- A wyłaź, mam takielunek do obsługi... - machnął ręką, otworzył drzwi i dał wyjść.
//Rozumiem rozluźnienie, chill i szaleństwo, i cieszy mnie to, ale poważnie trochę z rozwagą xP
Silion aep Mor:
Podal elfowi reke i wyciagnal go z klatki. - Jestem Silion Erenus aep Mor, szlachcic Atusel i Kardon. Ale nie lubie sie obnosic tymi tytulami. Chodz chlopie na poklad. - rzekl wesolo zmierzajac na gore.
Elrendar:
-Elrendar z Ewersong, też nie lubię się obnosić z tytułami, więc ich nie mam. Uśmiechnąłem się żartując. -Zjedzmy coś, zgłodniałem.
Silion aep Mor:
Krasnolud sie zasmial bo akurat tego wymagala teraz sytuacja. - Jedzonko znajdziesz tam. - rzekl wskazujac kierunek, bedac jeszcze pod pokladem. Sam zas wszedl na poklad i odnalazl Szarleja. Zagadal do niego. - Zalatwilem ci towarzysza do picia, ten elf samobojca, za chwile tu powinien wyjsc, aktualnie chyba pladruje zapasy.
Szarleǰ:
Wciąż podtykając kubek pod nos niewzruszonej Pani Du'Monteau usłyszał coś na temat towarzystwa do picia. Bez wahania odwrócił się na pięcie, przeszedł obok niepijącego krasnoluda bez słowa, złapał jeden z kubków, po czym napełnił go i ruszył pod pokład. Szybko odnalazł elfa niedoszłego-samobójcę, stanął naprzeciw niego i wetknął mu ów kubek w jego elfią dłoń, oblewając przy tym zarówno jego, jak i siebie. To był prawdziwie męski gest pojednania.
- Pij elfie. Wypij z Kanclerzem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej