Tereny Valfden > Dział Wypraw

Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.

<< < (12/84) > >>

Evening Antarii:
Odpowiedź o tym, że pożeranie dusz nie było fikcją - przemilczała. Nie chciała zagłębiać się w ten temat. Było, minęło. Wszak jaszczury też coś muszą jeść.
-Ja uwielbiam takie wycieczki. Nie wiem o im chodzi...- skrzywiła się na chwilkę, ale grymas za chwilę zniknął. Rozejrzała się po pokładzie-Zacząć odpoczywać albo wsłuchać się w morze... Albo pić, po prostu, jeśli nie umieją znaleźć sobie zajęcia. Ale jeszcze bardziej niż płynąć w rejs, chciałabym już zejść z pokładu na ciepły piasek- uśmiechnęła się. -Czyli na kolację mam się spodziewać niespodziewanego?  Hahah, no dobrze. Hmm... Wybacz na chwilę... Silion jakoś zbladł...- powiedziała. Ostatnio Silion był jakiś niemrawy... A Eve chciała pogadać chwilkę ze swoją ulubioną maurenką. -Przepraszam na chwilę, dobrze?- zwróciła się do Salazara, po czym podeszła do swojego ulubionego! krasnoluda. I zmierzyła go groźnym wzrokiem... -Ekhem!

Silion aep Mor:
Krasnolud spojrzal na wyzsza od siebie kobiete jedzac bulke, przelknal kesa i odpowiedzial krotko. - Tak?

Elrendar:
Właśnie kończyłem jeść swoje jabłko, gdy do głowy wpadł mi pomysł. Ludzie na statku zdecydowanie nie potrafili za wiele poza piciem i jedzeniem. Większość poszła też sprawdzać kajuty wraz z paniami. Swój ekwipunek zostawiłem pod pokładem, choć nie było tego wiele. Wyrzuciłem ogryzek owocu gdzieś za siebie, a potem skierowałem się do ciemnoskórego mężczyzny oraz drugiego, który podobno był kanclerzem koronnym.
-Panowie... - zacząłem jak najbardziej poważnym tonem. -Jestem tu nowy. Elrendar, miło mi. Wymieniłem grzecznie uściski. -Sądzę, że tak zacne towarzystwo nie odmówi odrobiny zabawy. Nagle zdjąłem z siebie swoją koszulę. -Poproszę kogoś z załogi o linę. Przyda się. - zwróciłem się do marynarzy. Kiwnąłem wszystkim głową, wziąłem porządny rozpęd i wyskoczyłem przez burtę prosto do wody. -Banzai! - krzyknąłem w locie. Ciało zwinąłem w kulę żeby przy trafieniu w wodę wywołać jak największy plusk.

Armin:
-Dziękuję- czarnoskóra wzięła bułkę i zaczęła jeść. -Sil! Ja też chce wskoczyć do wody!

Evening Antarii:
-Niezbyt dobrze wyglądasz... Jesteś chory?- zmartwiła się. -No i niechętnie pijesz. To ewidentnie oznaka choroby!

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej