Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.
Silion aep Mor:
Krasnolud zrobil tak: <huh> i jego serducho zmieklo. - Jakie slodkie, wezmy je ze soba, wszak Eros po cos nam te kostki podarowal. - po chwili zasmial sie. - Same kobiety w domu. - wzial na rece jednego z taru, przytulil czule jakby tulil Ar i poglaskal po glowce.
Armin:
Ciemnoskóra nigdy wcześniej nie widziała takich chowańców. Swoją anatomią przypominały jej małego Aresa, czyli wilczka Armin.
- Jakie one są ładne. - rozmarzyła się kobieta. - Chętnie zaopiekuję się małym taru. - powiedziała z uśmiechem i wyciągnęła ręce po małego samczyka. Wzięła go na ręce i pogłaskała z całą swoją czułością. - Przynajmniej Ares będzie miał kolegę. - dodała po chwili.
Mohamed Khaled:
//Dobra, tego nie było xD
Silion aep Mor:
//: <huh> Co tu robi Moh?? <huh>
Krasnolud z ekscytacja w glosie rzekl. - Nazwe ja... Luna! Ladnie, prawda? - zapytal.
Canis:
Salazar wręczył wiklinowy koszyk z samcem Evening, samemu wyjmując samiczkę dla siebie.
- Mam nadzieję, że spodoba ci się, jak i mnie.
- Pamiętajcie, że chowaniec to nie zabawka... to odpowiedzialność... zależność... dyscyplina ale i troska. 'Amare', to znaczy miłość... kochajmy je zatem. - Powiedział do wszystkich, którzy otrzymali chowańce.
Rozejrzał się jeszcze po pomieszczeniu, jednak było podobne do wejściowego, puste.
- Chodźmy na zewnątrz... tylko jak tu się wydostać teraz... - Powiedział podchodząc do posągu. Spojrzał na skrzydła, one przecież były inaczej ułożone, dotknął ich i nagle ziemia ponownie zadrżała, zaś figura zaczęła powolnie wznosić się w górę.
- Wchodźcie na podest, szybko! - zawołał wszystkich do siebie, by wszyscy się wydostali z tej krypty!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej