Tereny Valfden > Dział Wypraw

Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.

<< < (77/84) > >>

Evening Antarii:
-ÂŁoo....- wymsknęło się jej gdy oczom wszystkich ukazało się tajemne przejście. Ogrody Erosa odkrywały swoje sekrety. -Wskakujemy, nie?- spytała, gdy zdziwienie odpuściło. Oczywiście nie czekała na niczyją odpowiedź czy pozwolenie. Akrobatyki uczyła sie na samym początku jako rekrut w Bractwie.
Chwilę potem razem z innymi znalazła się na dole. Otrzepała niewidzialny pyłek z ubrania po skoku i zainteresowała się drzwiami. Ona nigdy nie musiała otwierać zamków do drzwi... Większość spraw załatwiała po dobroci, to i sztuki włamywania nigdy się nie nauczyła.

Silion aep Mor:
- Ja moge! - rzekl podchodzac do drzwi. Wlozyl wytrych w zamek, chwile krecil, zebatki odskakiwaly a wytrych wchodzil coraz glebiej. Kilka minut i przebil sie przez zabezpieczenie. Przekrecil i zamek ustapil. Wyjal wytrych i schowal. Otworzyl drzwi. Spojrzal na wszystkich i zasmial sie. - W rodzinnych gorach troche sie nauczylem.

Armin:
Armin zeskoczyła na dół na ugięte nogi. Kobieta była świetną akrobatką, więc to nie było w cale problemem. Podeszła do krasnoluda i przypatrywała się temu co robi. Ciemnoskóra też potrafiła otwierać zamki, ale Silion zgłosił się do tego pierwszy. Kiedy udało mu się to kobieta ostrożnie zajrzała do środka. Taa, w rodzinnych górach...

Canis:
Po otwarciu drzwi, Salazar uchylił drzwi.  promienie słońca, które wpadały przez poprzednie pomieszczenie, minimalnie rozświetlały wnętrze. Zobaczyliście pod drzwiami mały wiklinowy kosz, a w nim ułożone 5 szczeniąt Taru. Były krótko po narodzinach, jednak odróżniały się od swoich kolegów naturalnych. Miały wytatuowane na gardle drobnymi literami: "Amare!". Futerko było minimalne krótkie, dlatego było to widać, jednak gdy dorosną i właściwe biało czarne futro pokryje ciała, tatuaż będzie niewidoczny...

Salazar wziął koszyk w dłoń i przyglądając się szczeniętom, zauważył, że 2 z nich to samce, zaś 3 to samice.

- Dobrze... zatem proponuję, ze Eve i Armin zaopiekują się samcami, zaś my trzej samiczkami... no chyba, ze mamy zostawić je tutaj Erosowi, chociaż sądzę, że nie przypadkowo je znajdujemy.

//5x Szczenieta Taru (2 samce 3 samice) każde ma tatuaż na gardle o treści "Amare"

Szarleǰ:
Kanclerz tak się ucieszył na widok szczeniaczków, że omal nie posikał się z radości, a przynajmniej tak mu się wydawało.  Mało kto miał kiedykolwiek okazję widzieć Szarleja w stanie takiej ekscytacji.
- Ja chętnie zaopiekuje się samiczką! - wypalił, nim ktokolwiek zdążył zareagować.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej