Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.
Armin:
Armin była pod wrażeniem co takie małe kostki mogą zdziałać. Otóż ukazało się podziemne pomieszczenie. Maurenka ujrzała fontannę na samym środku placu, a z boku małe drewniane drzwiczki.
- Wchodzimy tam? - zadała pozostałym pytanie.
Szarleǰ:
- No ja wchodzę - odparł Maurence. Miał nadzieję, że nie jest to kwestia sporna. Rozejrzał się jednak niepewnie po pozostałych, jakby w poszukiwaniu aprobaty.
Silion aep Mor:
Krasnolud zrobil tak <huh> gdy okazalo sie ze sa to klucze. Gdy to do niego dotarlo zrobil tak <facepalm> i powiedzial. - Japierdziele, a ja caly ten czas myslalem ze one sa grozne. - po chwili. - Coz, uczymy sie przez cale zycie.
Wzial w reke srebrny noz, wyjal kamyczek ktorym bawil sie na statku i rzucil pod drzwi, jesli nic sie nie stalo, nie bylo pulapki to zszedl na dol do tych drzwi.
Anette Du'Monteau:
Kobieta popłynęła za resztą
Canis:
- Tak musimy zeskoczyć...
Powiedział i podszedł na krawędź, była to duża wysokość, zasyczał delikatnie wciągając powietrze przez zęby. chwycił się rękoma za krawędź obręczy od cokołu, po czym siadając ułożył nogi zwisające w powietrzu, po czym odepchnął się rękoma spadając na równe nogi.
Uderzenie go zabolało, poczuł ból w nogach, jednak nic sobie nie uszkodził tym zeskokiem. Po czym podszedł do drzwi sprawdzając je, zobaczył, ze sa zamknięte na klucz, taki zwykły wkładany do dziurki...
- Zna się ktoś na ślusarstwie? Umie ktoś otwierać zamki? - zapytał. - Szkoda by było niszczyć miejsce, można by to otworzyć.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej