Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.
Szarleǰ:
Krasnolud, który zaprosił wszystkich pod pokład przekonał Szarleja. Pomimo, że jeszcze nie tak dawno oczy niemal same się mu zamykały, teraz w przypływie adrenaliny był gotów walczyć do ostatniej kropli wódki. Zszedł zatem pod pokład i czekał na rozwinięcie sytuacji. Miał nadzieję, że nowo mianowana Kapitan nie zgani ich za takie zachowanie, wszak wskazanym wręcz było, by wypić toast, lub dwa za zwyciężoną bitwę morską. Wszystkim się należało.
Gdy Evening zeszła pod pokład, Szarlej również uniósł swoją niedopitą lampkę wina, skinął głową na znak, że toast jest słuszny i przechylił ją, wlewając alkohol w gardło.
Armin:
Ciemnoskóra obejrzała siebie, na szczęście nie było żadnych plam z krwi, a jeśli były to były malutkie. Armin poszła pod pokład, gdzie pochwyciła swój kubek z winem. - Za niego. - powiedziała spokojnym głosem.
Silion aep Mor:
Ale krasnolud nie dyrygowal tylko chcial rozluznic atmosfere. ;) Zlapal maurenskiego brata, uniosl go z podlogi, wzial pod ramie i z trudem zawlokl go do sypialni pod pokladem. Otworzyl drzwi i wszedl do srodka, podszedl do pierwszego lepszego lozka i polozyl na nim kruka. Wyszedl zamykajac za soba drzwi. Udal sie do jadalni i usiadl obok Evening. - Pani kapitan. Pijmy za pania! Za twoje umiejetnosci nawigatorskie! Za Evening! Za nasza pania kapitan! Oraz za Sala! - uniosl wysoko puchar w gescie toastu po czym wypil lyk wina.
//: Mohu, dobranoc ;)
Evening Antarii:
-Phi!- prychnęła na słowa krasnoluda. -Statek nie jest w dobrym stanie. Piraci na nas napadli. A ja wiem tylko co to maszt, ster i burta...
Mohamed Khaled:
//Postać idzie spać, ja idę spać.. W sam raz xD
Sen szybko go zmorzył. Teraz, gdy cały stres ulotni się z niego, samo przyszło.. Odpoczął.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej