Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.
Evening Antarii:
-Sternik? Zaraz się pewnie znajdzie...- rzekła szukając go wzrokiem wśród osób krzątających się po statku.
Szarleǰ:
Szarlej chwycił uśmierconego kilka chwil temu pirata za frak, wytargał jego nogę z dziury w pokładzie i wyrzucił ciało za brutę. Dołożył wszelkich starań, by w trakcie tej czynności nie pobrudzić się krwią nieboszczyka. Był ciekawy jak teraz rozwinie się sytuacja i co się z nimi stanie, kiedy dopłyną na Chatal. O ile w ogóle dopłyniemy, przemknęło mu przez myśl.
Silion aep Mor:
- Ajaj pani kapitan! - zasmial sie. Zakryl oko reka symulujac piracka opaske, a druga poruszal jakby mial tam zamontowany hak. - Arrr... Arrr... - zrobil tak i zasmial sie. Podszedl do trupa obok kobiety i chwycil go za nogi. - Prosze uwazaj na plecy, szkoda by cie bylo. - rzekl przyjaznie. Pociagnal trupa ktoremu wczesniej wsadzil noz w plecy i wyrzucil dziada za burte. Zlapal drugiego lezacego obok pani kapitan, temu ktoremu wsadzil noz w serce i tez wyrzucil za burte. - No, no, czeka nas masa sprzatania. - rzekl rozgladajac sie po statku. Ten, no, ale bronie z nich wczesniej powyciagal tak dla scislosci...
Armin:
- Więc sprzątamy. - powiedziała kobieta chowając swojej bronie. Wzięła jednego trupa za nogę i z dużą siłą wyrzuciła ciało za burtę. To samo zrobiła z drugim piratem, którego zabiła.
Evening Antarii:
Eve też wzięła jakiegoś pirata za nogi, podniosła nieco i wywaliła na zewnątrz.
-Sternik? Albo ktokolwiek kto zna się na obsłudze masztu? Możemy płynąć dalej?- chciała zaciągnąć porady.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej