Tereny Valfden > Dział Wypraw

Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.

<< < (34/84) > >>

Szarleǰ:
Kanclerz również zasiadł do stołu, tak się złożyło, że tuż obok osamotnionego Mohameda. Kojarzył go z siedziby. Był jednym z nich. Oczywiście nie mógł dać po sobie poznać, że już się znają. Prawdopodobnie nikt nie zauważyłby w tym nic niepokojącego, jednakże los lubi płatać figle i w razie, gdyby Mohamedowi zdarzyła się kiedyś wpadka, wolał mieć jakieś alibi, aby nikt go nie mógł w żaden sposób powiązać z organizacją.
- Nazywam się Szarlej - rzekł do mężczyzny dłubiąc sztućcami w swojej porcji dziczyzny. Zapach, który unosił się w powietrzu, był tak wspaniały, że można było się rozpłynąć. Nabrał na talerz trochę ziemniaków i zaczął jeść, popijając kolejne kęsy naprawdę wybornym winem. W tym momencie ani trochę nie żałował, że postanowił wybrać się w tę podróż. - A ty jesteś...? - zapytał po chwili, gdy udało mu się wreszcie przełknąć spory kawałek mięsa. Wtem w ładowni pojawił się Silion, obwieszczając wszystkim niepokojącą wieść...

Mohamed Khaled:
Spojrzał na zebranych, potem na Szarleja i znów na zebranych.
- Mohamed jestem, ale gdzieniegdzie wole być nazywanym Duchem - kiwnął głową, jakby wpadł w głęboką zadumę. Uśmiechnął się.
- Miło w końcu poznać nowego Kanclerza Koronnego, naprawdę - uśmiechnął się i spojrzał na Salazara.
Wtem do ładowni wpadł Silion, ogłaszając bardzo złą nowinę.

Armin:
Ciemnoskóra spojrzała na wszystkich zgromadzonych przy wspólnym stole.
- Armin jestem, jakby coś. - powiedziała z lekkim uśmiechem kobieta. - Ta mgła nie wygląda zbyt przyjaźnie... - dodała po chwili.

Canis:
- Jesienna nocna mgła, z pewnością nic strasznego. - odpowiedział sternik szczerze się uśmiechając.

Silion aep Mor:
- Nie bylbym taki pewien, lepiej potrzymam warte. Ar jak sobie porozmawiasz a bedziesz mnie szukac to jestem tam gdzie wczesniej. - rzekl puszczajac maurenke i idac z kusza na gore, usiadl na laweczce pod kajuta Armin. Jedna dlonia zajadac co nie co, druga trzymaj na spuscie kuszy, obserwowal co sie dzieje wokol. Mgla niby jak mgla ale jakas taka dziwna sie wydawala.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej