Tereny Valfden > Dział Wypraw

Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.

<< < (29/84) > >>

Armin:
Maurenka była zaskoczona odpowiedzią krasnoluda. Oczywiście pozytywnie. Wysłuchała słowa mężczyzny z dużą ciekawością. Kiedy skończył mówić ciemnoskóra nie wiedziała co powiedzieć.
- Eee... - zaczęła. - Powiem ci, że to była naprawdę imponująca wypowiedź. - kobieta wpatrywała się głęboko w oczy Siliona. - Tylko... Jeśli oczy nie powiedzą ci prawdy, to jak można ujrzeć tą głębszą prawdę? - dziewczyna nadal była zaciekawiona tym tematem.

Szarleǰ:
Szarlej aż zacierał rączki na myśl o nadchodzącej kolacji z dziczyzny. Właściwie wszystko na tej łajbie mu w pewien sposób imponowało, więc kolacja również powinna być wyborna. Nie, żeby był jakiś wybredny - fakt, faktem, że zjadłby teraz wszystko, byle się nie ruszało i dało pogryźć. Wstał z ławki, by rozprostować nogi i dopił wódkę.
- Ja chętnie zjem w ładowni - odpowiedział sternikowi, po czym skierował tam swe kroki. - Tutaj tak wieje, że mi jeszcze jedzenie odfrunie.

Silion aep Mor:
Odsunal na chwile maurenke z kolan i otworzyl drzwi by moc krzyknac oczywiscie nie za glosno. Panna Armin jest zmeczona i prosi o jedzenie do kajuty. - po czym zamknal drzwi i wrocil na miejsce. Kobieta znow mogla wpatrywac sie w jego oczy. - Wyreczylem cie zebys nie musiala biegac. Hmm... Odpowiedz jak kazda z moich odpowiedzi, z tym ze ta byla dosyc prosta bo i pytanie takie bylo. - rzekl spokojnie. Poglaskal kobiete po policzku i kontynuowal. - Jak juz mowilem, oczy sa zwierciadlem duszy, czy dojrzysz to co lezy glebiej, zalezy tylko od twoich umiejetnosci dostrzegania tego. Chociaz moze jakby sie dluzej wpatrywac to tez by dojrzal, kto wie. - rzekl niepewnie.

[member=3594]Salazar Trevant[/member]

Armin:
- Dzięki za wyręczenie. - zaśmiała się ciemnoskóra. Ponownie położyła swoją głowę na kolanach mężczyzny. Tym razem zamknęła swoje oczy i powiedziała:
- A teraz co wyczytasz? - maurenka uśmiechnęła się.

Silion aep Mor:
- Nie patrze sie w twe oczy aby zrobic przeswietlenie ciebie. Patrze bo sa piekne i nie moge oderwac od nich wzroku. - rzekl wesolo. Po chwili uniosl dlonmi glowe kobiety wyzej i ucalowal ja w slodkie usta. Statek wesolo kolysal sie dajac mile uczucia a wiatr swiszczal przez dziurke od klucza, byl to troche denerwujacy odglos ale znosny.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej