Tereny Valfden > Dział Wypraw

Potrzebny kowal

<< < (84/101) > >>

Silion aep Mor:
- Nawet nie znasz zasad i juz chcesz kuc, co za waleczna dusza. Sluchaj, to jest tak, zawsze zawody te odbywaly sie na zasadzie, kto stworzy ciekawsza, wytrzymalsza, bardziej zabojcza bron, ktora przyniesie miastu zysk. Wszystkie bronie wykute podczas zawodów trafiają później na targ, profit ze sprzedaży zasila kase miejska. Kilka lat temu pewien przyjezdny osobnik postanowil kuć na ilość, natłukł od cholery prostych mosiężnych mieczy i wygrał. - mezczyzna zrobil tak <facepalm>
- Ta, pamiętam to. To zdziwienie ludu. - zaśmiał się.
- Do teraz ten konkurs tak wygląda... My dziś wrócimy do tej starej zasady. Kujemy ze specjalnej stali. Nordmardzka stal, z przemytu prosto z Myrthany czy ogółem tamtej okolicy. Jest to stal w stopie z magiczną rudą, daje nam to wytrzymały i łatwy w obróbce produkt który zadaje dotkliwe rany. - odchrząknął. - Oficjalnie nie mogę mieć pomocników więc zejdziecie do piwnicy, do mojej starej kuźni, wejście jest pod dywanem na środku pokoju, spokojnie wentylacja jest jak najbardziej działająca. - oparł się rękoma o stół pod ścianą. - Podejdźcie tutaj. - rzekł patrząc się w szkic. Wszyscy grzecznie podeszliście. - Kujemy dziś to.



- Ja chce taki, jak tylko trafią na targ ide sobie kupić.
- Piękne.

DarkModders:
Jaszczur oparł się ręką o stół, spojrzał na kartkę po czym powiedział.
- Dam radę to wykuć tylko potrzeba do tego sporo stali, te wzorki też się wykuje. - powiedział po czym wziął kartkę do ręki i powiedział do swoich towarzyszy (jak za komuny :D).
- Dobra, chodźmy do starej kuźni. - powiedział i zwrócił się do Carla. - Myśle że przez noc uda się nam to wykuć.
Po tych słowach poszedł w kierunku domu Carla gdzie mieściła się stara kuźnia.

Silion aep Mor:
- Stali to jest od cholery. - wskazal kilka wielkich skrzyn za soba.
- Wykujcie tyle sztuk ile dacie rade, najpierw jakosc pozniej ilosc. Bynajmniej wiecie, jedna bronia nie zawojujemy wiele. No, do roboty. - machnal na was reka.

DarkModders:
Wrócił sie do Stacha.
- Bierzemy po jednej skrzyni. Jak braknie to doniesiemy. - powiedział po czym wziął jedną ze skrzyń i rzucił ją na bark. Był dobrze umięśniony. Tak oto wszedł do domu zmierzając w stronę piwnicy gdzie mieści sie kuźnia.

Silion aep Mor:
Stasiu pomogl ci zarzucic pakunek na ramie, wziął drugą skrzynie w obie rece i weszliscie do domku. Silen byla przed wami, zatrzymala was by odwinac dywan i otworzyla drzwiczki. Jako pierwsza zeszla po schodkach na dol. W srodku bylo ciemno.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej