Tereny Valfden > Dział Wypraw

Potrzebny kowal

<< < (80/101) > >>

Silion aep Mor:
- Ja chce, chetnie ci pomoge. - mowil z niekryta fascynacja.
-Ja-Ja nie-nie moge. - mowil skrepowany Edward.
- Ed to pracocholik. - zasmial sie Stach.
- Nie-Nie prawda! - prawie krzyknal.
- Prawda, prawda.- pokiwal glowa. - Kiedy ostatnio brales wolne? - zapytal towarzysza lekko kpiacym glosem.
- Ja... - zawiesil glos.
- No widzisz... - przeniosl wzrok na ciebie - Masz moja pomocna dlon. - usmiechnal sie do ciebie. Stanisław mimo iz nie wygladal na geniusza i nieraz blyskal glupota w glebi byl naprawde ogarniety i miewal przeblyski inteligencji.
Edward schowal nos w kuflu piwa.

DarkModders:
- Edward bierzesz wolne, masz na dziś i jutro urlop. Komendant sie nie obrazi. - powiedział wstając z krzesła. Zasunął je po czym powiedział.
- Chodźcie, nia ma co czasu marnować.

Silion aep Mor:
- Ja nigdzie nie ide! - oburzyl sie. - Warta to moje zycie. Nie-nie moge zejsc z warty. - powiedzial smutnym glosem.
- Nawet nie wiesz co wywolales. - westchnal Stach konczac piwo. - Dajmy mu spokoj, nie chce mi sie znow sluchac tej samej historii... - wstal od stolu.
Tymczasem z gracja zeszla z gory Silen i podeszla do waszego stolika. - Co porabiacie? - zapytala. Do pasa miala przypieta twoja szable ktora zostawiles w pokoju. - Pasuje mi? - zapytala wskazujac na bron.

//: 17:00. 16 godzin do konkursu.

DarkModders:
Może i masz racje Stachu ale chłop sie na tej bramie marnuje. - powiedział do Stacha. Machnął na to wszystko ręką, wtedy z góry zeszła z Silen paradując z jego szablą. Na jego twarzy pojawił sie uśmiech lo czym powiedział do niej.
- Pewnie że pasuje. Wyglądasz jak prawdziwa szlachcianka. - powiedział z uśmiechem po czym zwrócił sie do Stacha mówiąc tak by Edward nie słyszał.
- Obezwładnijmy go i zaprowadźmy go tam. Jeszcze nam podziękuje.

Silion aep Mor:
Stachu spojrzal na ciebie z taka mina i zrobil tak  <facepalm>. Zamowil jeszcze jedno piwo. - Nie znasz go, nie wiesz co przeszedl. Cholernie go nie znasz. - rzekl glosno. Edward tylko zamyslony patrzyl w dno kufla nie zwracajac na was uwagi. - Nic na sile. - dodal.
Kobieta dobyla szabli. - Walcz ze mna Szeklanie. - zasmiala sie po czym spojrzala na was podejrzliwym wzrokiem. - Co knujecie? W co ty sie znow pakujesz?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej