Tereny Valfden > Dział Wypraw
Potrzebny kowal
Silion aep Mor:
Karczmarz przyjal zaplate i udal sie na zaplecze by przekazac zamowienie. Tymczasem ty juz byles w pokoju. Zauwazyles ze Silen spi tak samo jak jej dzieci ktore leza wtulone w jej brzuch z zamknietymi oczkami. Twoje slowa byly zbyt ciche by ja zbudzic.
DarkModders:
Widząc że śpią podszedł do łóżka i usiadł obok Silen. Pogłaskał ją po twarzy po czym powiedział.
- Pobudka, jedzenie czeka.
Silion aep Mor:
//: Po twarzy? <huh> A nie po policzku? Chyba ze to jakies jaszczurze pieszczoty :)
Silen powoli otworzyla oczy ziewajac. Dopiero teraz zauwazyles ze spala calkiem naga, jej ubrania lezaly obok lozka. Miala duze, jedrne piersi oraz niczego sobie tylek. Mimo iz byla jaszczurzyca wygladala naprawde okazale. Spojrzala na ciebie zaspanym wzrokiem ktory mowil ze dopiero laczy fakty, gdy doszla do siebie rzucila sie na ciebie. Objela cie i przytulila mocno przykladajac twa glowe do nagiej piersi. Uscisk miala naprawde mocny. Zatroskanym glosem mowila. - J-Jestes! Tak sie o ciebie martwilam Szeklanie. Tak dlugo cie nie bylo. Myslalam ze przydazylo ci sie cos strasznego. - pocalowala cie w policzek i usmiechnela sie szeroko.
DarkModders:
//Przejęzyczyłem sie.
To co zobaczył aż go zatkało. Jeszcze nigdy sie nie znalazł w takiej sytacji, aż podniosło w nim ciśnienie, testosteron uderzył do głowy.
Na litość Rashera, jaka ona jest cudowna. - przeszło mu przez myśl. Wtedy przebudziła sie i z całej siły przytuliła go przyciskając do swojej piersi. Był w siódmym niebie jednak szybko sie to skończyło.
- Jakoś żyje. - powiedział z uśmiechem na twarzy głaszcząc jaszczurzyce po policzku. - Chodźmy na dół, kolacja stygnie.
Silion aep Mor:
//: Oto Silen :)
Kobieta nie chciala cie puscic. Trzymala cie jeszcze mocniej. - Nie dajesz mi sie toba nacieszyc. Gdzie ty byles tyle czasu? - zapytala dalej trzymajac twoja glowe w tej samej pozycji co wczesniej.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej