Tereny Valfden > Dział Wypraw

Potrzebny kowal

<< < (65/101) > >>

DarkModders:
- Posiekam was na drobne kawałeczki. - powiedział po czym z całej siły ścisnął amulet Przedwiecznego. Wyciągnął topór i ruszył w stronę Carla. Jaszczury biegły równym rzędem, zwalił Carla na ziemie po czym kopnął z całej siły krzesłem w które wpadł jeden z jaszczurów. Kolejni rozeszli się po bokach. Szybko wykorzystał to by wprać topór w tył głowy napastnika. Pozostało tylko 2. Kiedy go wyciągał topór oni już szarżowali. Szybko przeskoczył martwe ciało jaszczura i krzesło po czym puścił topór i złapał nogę krzesła. Ci zdążyli zatrzymali się obok siebie i przygotowywali się do kolejnego natarcia. Wtedy podniósł krzesło w górę. Jeden z jaszczurów pchnął mieczem w stronę brzucha jaszczura, ten ledwo z biedą zrobił unik i mocnym ciosem przywalił jaszczurowi krzesłem w głowę. Ten spadł na ziemie nie przytomny. Drugi w akcie desperacji rzucił się na Szeklana wymachując swoją klingą. Dobył szable i zaczął nią parować ciosy by po chwili mocnym kopniakiem w żołądek unieszkodliwić na pafre sekund napastnika. Ten zgiął się w pół. Wtedy mocnym pchnięciem zatopił ostrze szabli w brzuchu jaszczura. Ten spadł na ziemie kończąc swój żywot. Podniósł z ziemi topór i sprawnym ruchem rozcharatał czaszke nieprzytomnego jaszczura. Schował szable do pochwy a topór wyjął z martwego jaszczura.
- Coś się nie wysiliłeś. Choć no tu i pokaż na co cie stać!

//Wszyscy kaput

Silion aep Mor:
//: Ogluszyles roslego jaszczura krzeslem?  <huh>
Pocwicz troche te opisy bo ciezko sie polapac o co chodzi.

Gdy Szeklan przeskakiwal nad krzeslem jeden z przeciwnikow rozcial mu ogon, nie byla to gleboka rana lecz dluga na jakies 10 cm. Drugi zas oplutl mu noge ogonem i zwalil na ziemie. Puscil noge i szykowal sie do zadania ciosu z gory, drugi zas przygladal sie tej akcji.

DarkModders:
No i go powalono. Zdaża sie czasem. Nie mniej ten próbował zakończyć jego żywot. Kiedy ostrze nieuchronnie zbliżało sie do niego przeturlał sie unikając go. Ten uderzył mieczem w posadzke. Wykorzystał sytuacje by zadać cios prosto w noge przeciwnika. Topór wszedł w kostke jak w masło zwalając go na ziemie. Wstał szybko i mocnym kopniakiem uwolnił miecz z ręki jaszczura, mocnym ciosem zatopił topór w jego klatce piersiowej. Jeden był z głowy. Drugi jaszczur w tym momencie przystąpił go ataku. W ostatniej chwili zdążył wyciągnąć topór i sparować jego cios. Odepchnął miecz przeciwnika i zadał ciosy skierowałe w twarz i klatke jaszczura. Ten sparował je . W stronę Szeklana poszło kolejne cięcie które sparował. Nie było na co dłużej czekać, rąbnął z całej siły toporem prosto w klatke jaszczura. Blok okazał sie nieskuteczny, topór ześlizgnął sie wbijając sie w klatke. Jaszczur zatrzymał sie na ścianie. Wyciągnął z niego topór i ostatnim ciosem zakończył jego życie. Sytuacja można rzec była taka sobie, za drzwiami mogło być ich dziesiątki. Wziął za fraki Carla po czym ruszył ciemnym korytarzem w strone wyjścia.

Silion aep Mor:
Oczywiscie tunel znajdowal sie za drzwiami ktorymi wyszedl "szef". Szliscie razem, we dwoch, mezczyzna czasami podupadal ze zmeczenia i zbytniej utraty krwi. Bylo ciemno wiec nie widziales w jakim jest stanie. Byliscie juz blisko wyjscia gdy z bocznego tunelu wybiegl jaszczur "szef" w towarzystwie dwoch siepaczy. - Zajebać go! - rzucil i uciekl, na koncu korytarza otworzyl wrota znajdujace sie 1,2m nad ziemia, w suficie i zwial. Jaszczury zasyczaly i rzucily sie na was, jeden z nich celowal mieczem w mezczyzne, drugi w ciebie.

2xJaszczurzy wojownik - Jeden atakuje ciebie, drugi mezczyzne. Mezczyzna jest niezdolny do walki. Nie maja tarcz.

DarkModders:
W ostatniej chwili, kiedy mogli już uciec nakryto ich.
- Ja cie jeszcze dopadne! - powiedział do "szefa" jaszczurów, który zdążył uciec. Ledwo co widział nie mniej ledwo co zobaczył jak jeden z nich celował w Carla. Pociągnął go mocniej za siebie po czym puścił go i dobył swój topór. Carl był cały czas za nim. Zaczął z całych swych sił rąbać toporem. Nie widział prawie nic, słyszał tylko zgrzyt mosiądzu. Nie mniej walczył dalej uporczywie parując i wykonując ciosy. Wreszcie przełamał obrone napastników wytrącając jednemu miecz z ręki. Zrobił krok do przodu by zobaczyć jego sylwetke. Udało mu sie to jednak dalej za wiele nie widział. Wprawił swe ciało w ruch obrotowy i zaczął rąbać swym toporem przeciwników. Jeden dostał padając na ziemie i wyjąc z bólu. Zatrzymał sie nagle kiedy drugi sparował cios, wtedy mocnym ciosem wyprowadził go z równowagi i wbił topór w jego brzuch. Jaszczur padł martwy na posadzke, drugi dogorywał już. Ostatnim ruchem dobił dogorywającego po czym schował topór i zabrał Carla. Trzeba było wejść z nim na taką wysokość. Co najlepsze, on sam nie wiedział czy da rade.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej