Tereny Valfden > Dział Wypraw

Potrzebny kowal

<< < (47/101) > >>

DarkModders:
No i sie mu film urwał. A mógł iść w pełnym rynsztunku a nie w koszuli, spodniach i butach. Chwila, w której zemdlał była jakby sekundą. Jak szybko stracił przytomność tak szybko odzyskał ją w piwnicy, i co najlepsze w worku na głowie. Sznur troche uwierał co przeszkadzało. Nie mniej zwracał uwage teraz i wyłącznie na głos tego czegoś i czy ma dalej swój topór. Powiedział spokojnie.
- Szukałem kowala Carla, przybywam z Efehidonu, mam mu pomóc w zawodach kowalskich.

Silion aep Mor:
- No patrzcie go! Juz sie jaszczurka wygadała! Brać go chłopcy! - jeden ze stojacych za toba osobnikow zaczal sniesniac petle na twojej szyi, znow traciles przytomnosc, ostatnie co uslyszales brzmialo. - Nam, nie wchodzi się w parade! - straciłeś świadomość. Ocknąłeś się kilka godzin później skrępowany w samych spodniach, byłeś przywiązany za ogon do muru. Twój ekwipunek leżał 6m niżej na ziemi. Liczny lud stał u dołu i śmiał się z ciebie.

DarkModders:
Znowu stracił przytomność. Kiedy obudził sie nie mógł już nic zrobić. Był związany od stóp do głów jak niewolnik. Jedyne co miał sprawne to swoją żelazną szczęke. Zwisał z muru, mógł sie tego spodziewać.
- Kurwie syny, ja sie wam odpłace tylko stąd zejde! - zaczął ze wściekłością wydzierać sie przy tym energicznie krzątając się przy tym energicznie.

Silion aep Mor:
Ludzie na dole smiali sie z ciebie wykrzykujac cos w stylu: zgiń bezbozniku, masz nauczke itp. Szarpanie sie powoduje przecieranie sie liny co w konsekwencji doprowadzi do smierci.

DarkModders:
Widząc że ta lina długo nie wytrzyma odpuścił. Wisiał tak z nieodzowną miną.
- Jasna cholera. Straż! - krzyknął próbując chociaż tych z bramy zwołać.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej