Tereny Valfden > Dział Wypraw
Potrzebny kowal
DarkModders:
Podszedł do kapliczki i spojrzał na posąg. Wiedział że to co zrobi to bezczeszczenie miejsca kultu jednak musiał jakoś wejść do miasta. Zawody odbędą sie za dzień więc musi się śpieszyć. W otoczeniu kaplicy dało sie wyczuć zapach bagiennego ziela wydobywającego sie z kadzidła. Usiadł z dala od niego, wolał nie ujarać sie w ciągu tych 3 godzin oczekiwania. Szczerze, to po tych 50 obrotach sam będzie wyglądał jak najarany ćpun w dodatku orzygany, tylko sam nie wiedział czy to wchodzi w grę.
Silion aep Mor:
Silen usiadła obok ciebie. Siedziales tak sobie te 3 godziny. Okolo godziny 9-tej w strone kapliczki zmierzal tlum ludzi z piesnia do Rashera na ustach. Dotarli do kapliczki, uklekneli, spojrzeli na ciebie dziwnym wzrokiem i zaczeli sie modlic. Teraz byl czas na ciebie.
DarkModders:
Jaszczur spojrzał na Silen po czym jej powiedział:
- To co teraz zobaczysz pomoże nam wejść do miasta. Wiem że odstawie cyrk ale to konieczne. - powiedział do Silen, wstał z ławki i wrzucić do skarbony 300 grzywien. Tak jak mu polecił Wielebny zaczął sie kręcić jak wariat wokół własnej osi. Już po trzech obrotach zakręciło mu sie w głowie. Odliczył do 50 i stanął jak wryty, nie wliczając w to pijackich ruchów. Cała treść żołądka nagle znalazła sie w jego paszczy. Wytrzymał jednak i splunął trzy razy na kaplice, po tym ściągnął stalowego buta i odgryzł kawałek paznokcie i zjadł go. Po chwili wyglądał tak <huh> by za kilka sekund puścić w krzaki ogromnego pawia. Wykonał wszystko jak należy oprócz pawia.
Silion aep Mor:
Gdy ty robiłeś z siebie durnia ludzie wraz Silen i jej dziecmi mieli takie miny :o, gdy zacząłeś jesc paznokcie wszyscy zrobili tak <huh> a gdy pusciles pawia na ich minach malowal sie taki grymas. ;[ Kilka kobiet zemdlalo z wrazenia na szczescie w pore je zlapano i polozono na ziemi. Gdy wychyliles glowe z nad krzaka ujrzałes ze wszyscy sa na ciebie wsciekli. <poirytowany> Patrza sie z zadza mordu i zastanawiaja sie co z toba zrobic. Sposrod tlumu wybieglo rozbawione 3 letnie dziecko, smiejac sie, klepnelo cie w noge a z jego dloni spadl maly mosiezny piescien z namalowanymi plomieniami i okiem. Pomyslales sobie ze chyba o ten pierscien chodzilo. Dziecko powiedzialo. - Ale smieszny jaszczur... - i pobieglo sobie. Z posrod tlumu uslyszales gruby glos wysokiego najemnika odzianego w plytowa zbroje ze stali Valfdenskiej, duzy dwureczny topor oraz kusze, krzyknal. - Ty bluźnierco, plujesz na Rashera, w Bastardo o wszystkim się dowiedzą! - wsciekly ruszyl do stajni, stales jak wryty, po chwili zobaczyles tylko jak koniem jedzie i znika w lesie. Tlum ze wsciekloscia i sztyletami w dloniach ruszyl w twoja strone. Sa 3 m za toba. Narrator sugeruje wiać :D
DarkModders:
Jego mina była nie tęga. Najpierw te wszystkie głupoty które robił potem ten najemnik, tłum i dziecko, które wyrzuciło na ziemie sygnet. To było to, chycił ten sygnet o włożył go do mieszka. Widząc jak tłum ludzi chwyciło za sztylety złapał Silen za ręke i pociągnął biegnąc w tym czasie. Uciekał ile miał sił w nogach, wolał mieć cały tyłek i ogon. Biegł w strone bram starając sie gubić po drodze rozwścieczony tłum.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej