Tereny Valfden > Dział Wypraw
Potrzebny kowal
Silion aep Mor:
- Lecz musisz wiedziec ze jesli zgodzisz sie a nie podolasz, nie wejdziesz do miasta. Wciaz zainteresowany? - zapytal.
DarkModders:
- Tak, co to za zlecenie?
Silion aep Mor:
- Tak wiec postanowione. Sluchaj wiec... - odchrzaknal. - Dokladnie za 3 godziny, o 9 rano, lud zbiera sie przed kapliczka Rashera niedaleko. Zloz w ofierze 300 grzywien, zakrec sie 50 razy wokol osi, splun 3 razy na kapliczke po czym zjedz przynajmniej jednego paznokcia u stopy. - mowil to wszystko smiertelnie powaznie.
DarkModders:
Mina jaszczura wręcz wyglądała tak <huh>. Mam opluć kapliczke Rashera? Przecież to mój bóg... Nie mam i tak nic do stracenia. - pomyślał po czym powiedział do Wielebnego.
- Załatwione, masz to jak w banku w Ekkerund. - powiedział podając mu rękę pieczętując tym zawarcie umowy. Wyszedł ze stajni i podszedł do Silen mówiąc:
- Zostań tu z dziećmi, musze iść na chwile do kapliczki. Zaraz wrócę. - powiedział do jaszczurzycy i zaczął biec w kierunku, w którym mogła się znajdować. Najprawdopodobniej mógł się jej spodziewać przy trakcie.
Silion aep Mor:
- Ide z toba Szeklanie. - powiedziala wesolo Silen, wstajac z ziemi i przeciagajac sie. Ruszyla za toba dotrzymujac ci kroku a jej dzieci za nia.
Szles chwilę, slonce leniwie wstawalo. Byla godzina 6, za 3 godziny miales odegrac "cyrk". Jakies 500m od miasta stala kapliczka Rashera. Byl tam maly posazek tego bostwa, przy nim stala miska z krwią bydlecia, kropidlo z konskiego wlosia i mala sterta kosci. W powietrzu unosil sie zapach palonego w kadzidelku bagiennego ziela.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej