Tereny Valfden > Dział Wypraw

Potrzebny kowal

<< < (35/101) > >>

DarkModders:
Siedział wpatrują sie w brame i w tych dwóch idiotycznych strażników. Tyle czekania a obiecano mu tylko godzine siedzenia. Silen spała wraz z dziećmi, pogłaskał ją po głowie. Czekał dalej a godziny mijały. Koń siedział z dumnie podniesioną głową. Nużyło go to czekanie, wreszcie mistrz pojawił sie i zaczął iść w jego kierunku. Wstał z kamienia i rozprostował kości. Na jego twarzy pojawił sie uśmiech.
- Czuwa cały czas. Mój koń ma bełta w nodze, nie próbowałem go wyciągać bo wiadomo czym sie to skończy. Opatrzyłbyś to?

Silion aep Mor:
Mężczyzna z niewzruszoną miną stanął obok konia z rękami założonymi za plecy. Spojrzał na zwierzę fachowym okiem, dokładniej to wpatrywał się w jego ranę. Nie musiałeś długo czekać by mężczyzna zwrócił się do ciebie. - Bełt wszedł głęboko, bardzo głęboko, siedzi mocno i pewnie, twojego konia czeka operacja. Wchodź do środka. - rozejrzał się wokół. - Lepiej żeby nas tutaj nikt nie widział. - rozglądając się wokół otworzył drzwi do stajni abyś mógł wprowadzić zwierze.

DarkModders:
Jaszczur wprowadził konia do stajni gdzie mistrz przygotowywał sie do operaci. Przywiązał lejce do pobliskiego słupka po czym oparł sie  o ściane wpatrując sie w ruchy weterynarza.
- Nie wiesz może jak moge dostać sie do miasta? Jestem kowalem i przybywam tu z Efehidonu na zawody. Strażnicy nie chcą mnie wpuścić z powodu na rase, ugrzązłem tu.

Silion aep Mor:
- Niestety, nic nie wiem. - rzekl spokojnie. Wyprosil cie ze stajni i zabral sie za operacje, po chwili minal cie uczen i wszedl do srodka, zaczeli dosyc glosno rozmawiac. Wiedziałeś ze to chamskie ale zacząłeś z zaciekawieniem podsłuchiwać, usłyszales strzepki rozmowy. - Wielebny...
- Ile razy mam ci powtarzać zebyś się tak do mnie nie zwracał głupcze?
- Wybacz mistrzu...
- Z czym przybywasz?
- W lesie, ktoś lub coś zamordowało 8 jaszczuroczłeków.
- Interesujące... Nawet bardzo... Rasherze, przyjmij ich dusze do swego królestwa a tego który dokonał tej zbrodni ześlij w najgłebsze czeluście otchłanii.
- Mistrzu...
- Cos jeszcze?
- Tak mistrzu, w tym samym lesie na drzewach znalezlismy porozwieszane sznury. Wnioskuje samosad lecz cial nie znalezlismy...
- Ciekawe, ciekawe... A teraz nie przeszkadzaj mi, operuje.
- To kon tego jaszczura?
- Tak! Idz juz, przeszkadzasz mi!
Uslyszales ze postac ruszyla do drzwi, masz sekundy na reakcje bo inaczej zlapia cie na podsluchiwaniu.

DarkModders:
Aż go zamurowało, troche to niedorzeczne i dziwne ale kto by sie przejmował tymi bandziorami. Czyżby on z nimi współpracował? Tego sie teraz najprawdopodobniej nie dowie. Słysząc kroki ucznia odskoczył od drzwi i przycupnął na tym samym kamieniu co wcześniej, tak o by nie wzbudzać podejrzeń.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej