Tereny Valfden > Dział Wypraw
Potrzebny kowal
Silion aep Mor:
Jechaliście kilka godzin, aż sobie przysnęliście. W końcu wóz się zatrzymał i facet zeskoczył z niego, zaczął ściągać swojego konia. - No zabierać swe zielone dupy... - burknął.
Niedaleko było widać stajnię, a przed wami miasteczko otoczone niskim murem. Przy wejściu stoją strażnicy.
DarkModders:
Oschły głos starego capa wybudził go ze snu. Zaziewał po czym wstał z wozu i wyciągnął z niego konia. Ten ledwo z biedą zszedł z wozu. Pogłaskał go po szyi po czym wyciągnął z sakwy 100 grzywien i podszedł do starca.
- Nie jestem takim chamem i prostakiem jak ty, dziękuje ci za przewóz a tu jest dla ciebie zapłata. - powiedział dając mu grzywny do ręki. Odwrócił sie i wraz z Silen, jej dziećmi i koniem udał sie w stronę bram miasta.
9163 - 100 = 9063 grzywien.
Silion aep Mor:
Głęboko w oczach faceta pojawiło się wielkie zdziwienie lecz nie dawał po sobie nic takiego poznać, chętnie przyjął mieszek, przypiął do pasa i przycelował w ciebie z kuszy. - No, spadaj już gadzino! - rzucił ci prosto w twarz. Gdy ruszyłeś w stronę miasta, facet zabrał swego konia do stajni. Twój wierzchowiec z trudem szedł przed siebie, widać że go to bolało. Podeszliście pod bramę, zatrzymało was dwoje strażników zagradzając wam drogę skrzyżowanymi halabardami.
- A czego tu chce? - zapytał jeden.
- No przeca widać że chcom żeby ich za ogon zawiesić na bramie. - rzekł drugi, śmiertelnie poważnie.
- A nie pierdol...- rzucił drugi. - Czego tu chce? Sygnet ÂŁognia Najgorętszego ma? - powtórzył.
DarkModders:
Trzymał cały czas konia.
- Jestem Szeklan Caved z Tihios, szlachcic gmin Lafos i Vomin, nie przychodze tu robić burd, chce wziąść udział w zawodach kowalskich. Jaszczurzyca Silen i jej dzieci są ze mną. Przepuście nas chyba że oczekujecie dowodu.
Silion aep Mor:
- Sygnet ÂŁognia Najgorętszego ma? - powtórzył.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej