Tereny Valfden > Dział Wypraw

Potrzebny kowal

<< < (27/101) > >>

DarkModders:
I znowu spadł na morde tym razem obijając sie o drzewo. Po tak bliskim slotkaniu z lasem poczuł mocny ból, który w miare przechodził. Powoli wstał chwytając sie kobiety za ręke.
- Dzieci wpadły gdzieś tam. - powiedział wskazując palcem na zarośla. Widząc ogłuszonego jeźdźca podszedł do niego i dobył szable. Sprawnym ruchem wbił ostrze w serce kończąc jego żywot po tym podszedł do konia by sprawdzić co z jego nogą.

Silion aep Mor:
Kobieta pobiegła w zarośla szukać dzieci. Usłyszałeś cichy płacz, to dzieci, były przerażone lecz już po króciutkiej chwili przestały łkać, widać Silen już je znalazła. Minutę później przyszła do ciebie z nimi i spojrzała troskliwie na konia. Zwierze miało przestrzeloną nogę tuż nad kopytem, bełt siedział dosyć mocno, pewnie, solidnie. Jaszczurzyca przyklękła przy nim i obejrzała nogę zwierzęcia. -  Będzie żył i będzie szedł lecz nie pobiegnie, dodatkowo nie możemy go dosiadać. Musi obejrzeć go jakiś weterynarz. - wstała i spojrzała na ciebię. - Musimy uciekać lecz konia nie możemy zostawić!

DarkModders:
Wstał z ziemi i obejrzał sie za siebie po czym odwrócił sie w stronę Silen.
- Wy jedźcie do miasta, ja sobie dam rade. - powiedział łapiąc kobiete za ramie.

Silion aep Mor:
- Nie. Nie zostawię cię tutaj na pastwę tych obwiesi. Nie udawaj bohatera, łap konia i idziemy. - powiedziała wkładając dzieci na konia Szeklana. - Ten, no, dzieci są lekkie, koń ich nie odczuje na sobie.

DarkModders:
Podszedł do konia i złapał go za lejce. Koń ruszył z moejsca kuśtykając. Taka podróż może potrwać dłużej niż mu sie zdawało. Szedł tak przed siebie wypatrując szczególnych zabudowań na horyzoncie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej