Tereny Valfden > Dział Wypraw

Potrzebny kowal

<< < (26/101) > >>

Silion aep Mor:
Silen odwróciła ostrożnie głowę w tył by spojrzeć kto was goni, przerażona objęła cię mocniej tuląć głowę do twoich pleców. - To oni! Jest ich 3 z kuszami. Jeden celuje w twoje plecy, w nas. Musisz jakoś manewrować koniem.
Przed wami było pełno drzew, roznących w różnych miejscach dzieki czemu mozna było swobodnie manewrować, nie można jechać przed siebię gdyż na trakcie rośnie duże drzewo.

DarkModders:
Słysząc to zaczął manewrować koniem. Komendy sypały się z jego ust co chwile, można było dostać kompletnego zawrotu głowy. Skrupulatnie omijał koniem każde drzewo tak by pościg miał trudniej z ich ustrzeleniem. Wiedział dobrze że długo takiego tempa nie wytrzyma koń. Cały czas wypatrywał końca lasu lub czegokolwiek co by mu pomogło w zgubieniu pościgu.

Silion aep Mor:
Niestety jaszczury były coraz bliżej, tuż za wami, jeden celował już ci w głowę. Wjechaliście pomiędzy dwa drzewa mające obwisłe gałęzie, na poziomie waszych oczu. Silen puściła ciebie i oboma rękami złapała się gałęzi po bokach, jechaliście do przodu napinając je. W pewnym momencie gdy drzewo już wygięło się do oporu, kobieta puściła je a one z impetem uderzyły jaszczurzego jeźdźca w twarz, stanęła na koniu i szybko przeskoczyła na sąsiedniego konia z przymroczonym jeźdzcem na grzbiecie, siadła w siodle, wgryzla sie przeciwnikowi w szyje, zabrała mu kuszę i zrzuciła go z siodła. Cała akcja trwała kilka sekund. Odwróciła się, przycelowała kuszą w jednego z pozostałych dwóch jeźdzców i wypaliła, jaszczur padł, pogoniła konia i zrównała się z tobą. - Dawaj, dawaj! Tylko uważaj na dzieci!
Zauważyłeś światło jakieś 500m przed sobą, prawdopodobnie to wyjście z lasu.

DarkModders:
Tego by się po niej nie spodziewał. Pierwszy raz widział ją w takiej akcji i nawet nieźle jej to szło. Po tym jak pozbyła się sprawnie jeźdźców spowolnił na chwile konia by ten nie musiał się tak męczyć ale dalej jechał w kierunku wyjścia z lasu. Jego oczom rzuciło się światło wydobywające się 500 metrów przed nim.
- Tam jest chyba wyjście z lasu. - powiedział do kobiety omijając cały czas drzewo, było ich od cholery.

Silion aep Mor:
Jechaliście szybko przez las. Kobieta wyjęła bełt z sakwy u konia i załadowała kuszę. Po chwili twój koń dostał bełtem w nogę i zwalił się na ziemię wraz z tobą i dziećmi które wyrzuciło gdzieś w krzaki. Silen odwróciła się i strzeliła w jeźdzca z tyłu, dostał w czaszkę i spadł. Ostatni z jeźdźców przybliżył się do niej z mieczem w dłoni, dostał ogonem w łeb i spadł z konia. Jaszczurzyca zatrzymała konia i zeskoczyła z niego wyrzucając kuszę. Podała ci rękę abyś wstał. -  Nic ci nie jest? Gdzie dzieci? Co z koniem?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej