Tereny Valfden > Dział Wypraw
Potwór z pieczary.
Ukah:
W istocie Ukah rozejrzał się trochę po towarzyszasz podróży. E nic ciekawego no może oprócz bliźniaczek. pomyślał Ukah i wreszcie skończył czyścić miecz, który następnie schował do pochwy. Z niecierpliwością oczekiwał polepszenia sie warunków. Obawiał się że pogoda jak już się poprawi to poprawi się dopiero w nocy a w nocy nie opłaca się podróżować. Zbyt niebezpiecznie. Dziki i te inne widocznie spedze tutaj noc.
Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
Rodred:
// 17:00
- Idziemy coś upolować. Nie oddalajcie się stąd. Powiedział jeden ze strażników zdejmując łuk z pleców. Obaj są uzbrojeni dość standardowo. Miecz i sztylet przy pasie, łuk i kołczan na plecach. Ruszyli obaj w stronę gdzie widziałeś dzika.
Ukah:
//Z góry przepraszam za nieobecność
//Jaka teraz jest pogoda?
Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
Rodred:
// Gdzieś cię zgubiłem. Jak się nie odzywam dłużej niż dzień to znaczy, że o tobie zapomniałem lub gdzieś wyjechałem. Albo no... nie żyje :/
// Szaleje burza. Od chmur aż się zrobiło ciemno. Ulewny deszcz smaga was jak biczem po twarzach.
Ukah:
Idioci zaraz ich coś zeżre. pomyślał Ukah i zaczął obserwować okolice. Ciemno jak w pupie u murzyna, i jeszcze do tego wielki deszcz który mówiąc między nami przydałby się w pewnej krainie na wschód od Berlina. Po obczajeniu trochę okolicy, (w sumie nie było co obczajać bo ciemno wszędzie i wogóle ) Ukah zaczął ponownie obserwować bliźniaczki. No bo w sumie co miał innego do roboty.
Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej