Tereny Valfden > Dział Wypraw

Bimbrownicy

<< < (4/5) > >>

Nirsal:
- Witam Pana Siliona, kolegi nie znam. Proszę mu wytłumaczyć, że czasem wystarczy znaleźć się w nieodpowiednim miejscu, w nieodpowiednim czasie i w nieodpowiednim towarzystwie.
Demon skłonił się w pas.
- Przychodzę do Pana w nietypowej sprawie. Otóż jakiś czas temu Pański mocodawca otrzymał ode mnie zlecenie polegające na zdobyciu kilku ważnych na Valfden głów. Wśród nich znalazła się nawet głowa waszego króla Isentora I Aquila. Ze smutkiem przyglądałem się waszym nieudolnym próbą wykonania zlecenia, za które pobraliście sowitą zaliczkę. Zanim moje sługi rozszarpią Panów truchła, zadbam o resztki Pańskiego honoru. Nie wiem jak z nim u kolegi - uśmiechnął się. - Przynajmniej zlecenie na króla zostało dziś wykonane. Mój osobisty agent Rakbar Nasard zesłał na pałac królewski ognisty meteor zasiewając w waszych szeregach śmierć i zniszczenie. Chociaż jedno ze zleceń zostało wykonane, niestety nie przez was. Zgadnijcie co zaraz na was czeka?
Nirsal zaczął odchodzić w ciemny las, zza jego sylwetki wyłonił się pospolity demon.


http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Pospolity_demon x1

Silion aep Mor:
Gdy demon zaczął mówić Sil niby to przypadkiem przewalil Kazia na tyl wozu co by nic nie uslyszał. Gdy Nirsal poszedł sobie a pojawiła się bestia z otchłani Silion nie miał ochoty się bawić, złapał za runę Anoshu, wstał, zeskoczył na ziemie na 1,5m przed potwora, wycelował przedmiotem w głowę wroga i w ciągu tych ułamków sekund akcji jeszcze krzyknal. -Anoshu - z rąk i runy buchnął mroźny podmuch mrożąc głowę demona. Sil przebiegł za bestie chowając rune, złapał za szklany nóz bo srebrnym sztyletem nie umiał walczyc i wskoczył potworowi na plecy, wbił się nożem wpierw w srodek pleców, podciągnął się i wbił w kark, znów się podciągnął i poderżnął mu gardło tymże nożem. Zeskoczył z demona, odbiegł na 5 metrów w tył i złapał za runę Heshar co by jeszcze dobic skurwiela.

//Walka nożem na 75%, akrobatyka, runa Anoshu.

Kazmir MacBrewmann:
Ale Kazio usłyszał, część, może wszystko. Wszak to blisko było a pchnięty brodacz szybko wstał z rozdziawioną gębą i takim -  <huh> - wzrokiem. Z rękoma trzęsącymi się jak u alkoholika.
- CO TO KURWA JEST?!

Silion aep Mor:
- Kurwa Kazio, pomogl bys a nie stoisz jak piczka w lesie! - krasnolud stanal na 3 m od stwora tak aby woz byl bezpieczny i z odleglosci tych 3 metrow wycelowal runa w demona - Heshar! - wystrzelil ognistym podmuchem w skurwiela podpalajac go, jednym szybkim ruchem rzucil rune na woz, zlapal za topor i zajebal nim bestii w leb a potem w brzuch. Odskoczyl kilka razy w tyl, raz w bok, obszedl potwora i jebnal go toporem w kolana(z tylu na zgieciu). Walnal go jeszcze w kregoslup. Po tym odbiegl na 10 metrow i stal z bronia czekajac na to co zrobi kazio.

Nirsal:
Demon zdechł zaszlachtowany przez Siliona.


//Proszę prowadzącego wyprawę o nie wydawanie żadnych talentów za tę walkę, ponieważ była ona poniżej poziomu walki na brązowy talent.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej