Tereny Valfden > Dział Wypraw
Próba Siły #10 - Rina
Rina:
Długoucha rozglądała się po obórce, wydawało jej się że nie ma tam nic ciekawego ale... Ta krew wydawała jej się trochę podejrzana, taka nienaturalna, wszak to obora prawda? Zrobiła groźną minkę i za... O nie tym razem nie zakręciła piruetu tylko złapała pewniej miecz i weszła do środka. Rozgładała się uważnie wokół by nic jej nie zaskoczyło, nasłuchiwała, przyjrzała się tej krwi.
Funeris Venatio:
Krew najprawdopodobniej należała do martwego zwierzęcia, którego ciało leżało dalej w obórce, już prawie przy ścianie i drzwiach, które wychodziły na gnojówkę. Po czym można było to wnioskować? Po różnych częściach ciała porozrzucanych na wszystkie strony, po krwawiącym łbie świni, wyraźnie wyrwanym z korpusu, odgryzionym i porzuconym. No takie tam ślady... Najlepsze, że reszty zwierząt nie było. Nawet ślad po nich nie został.
Rina:
Długouchą zemdliło na widok rzezi jaką zastała w obórce. Nawet nie chciała podchodzić bliżej tych zwłok, rozejrzała się wokół, świecąc sobie pochodnią. Zartacie, co to za bydle? Wilk czy inne groźne zwierze? Po sprawdzeniu czy jest bezpieczna, zatkała noc i wyszła z budynku drzwiami obok świńskiego łba.
Funeris Venatio:
Ujrzała tylko gnojówkę i jakąś ciemną postać zaraz za granicą światła, podobną do czteronogiej bestii. Otrząsała się z czegoś.
Rina:
Elfka droszeczkę się przeraziła lecz zacisnęła miecz pewniej w dłoni i ruszyła w stronę bestii.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej