Tereny Valfden > Dział Wypraw
Próba Siły #10 - Rina
Funeris Venatio:
ÂŚmierdziało. ÂŚmierdziało okropnie. Bo była to w końcu gnojówka. Niestety nic się z niej nie wyłoniło, nie wyszedł żaden potwór. Prosiaki tylko przestały kwiczeć.
Rina:
Elfka zdziwiona odwrociła się na pięcie i podeszła pod dom niziołka, załomotała w drzwi.
Funeris Venatio:
Niziołek w portkach na szelki, z nagim owłosionym torsem i bosymi stopami podszedł do drzwi. W ręku trzymał kaganek, coby mu jasno było. Przez okienko zobaczył, że to ta elfka, to i otworzył.
- No?
Rina:
Długoucha zatrzepotała rzesami, uśmiechneła się i miłym lecz stanowczym głosem powiedziała do prawie gołego niziołka. - Przepraszam że obudziłam. Panie Zeugl. Mamy noc a żadnego potwora ani widu ani słychu. Czy on wychodzi w jakichś specjalnych okolicznościach?
Funeris Venatio:
- Nikt nie powiedział, że on tutaj będzie codziennie. Ani że pojawia się dwadzieścia minut po zapadnięciu zmroku, regularnie, zawsze o tej samej porze. Gdyby tak było, to bym go sam na widły nadział, nie bawił się w wzywanie rycerzy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej