Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krew i Honor
DarkModders:
Jaszczur uśmiechnął sie do Ashoga i podał mu ręke na przywitanie.
- Jestem Szeklan Caved. - powiedział do ciebie po czym odkrył bardziej kikuta. - Demon mi ją odrąbał, pamiętam tylko okropny ból i dużo krwi. Chodźmy, opowiem ci w drodze. - powiedział ruszając w kierunku drzwi. Po wyjściu na korytarz zaczął kontynuować.
- Zdąrzyłem sie do tego przyzwyczajić a walką próbuje o tym zapomnieć Ashogu.
Ashog "Stalowa furia":
- Demon powiadasz - ork odwzajemnił uścisk i ruszył krętymi korytarzami twierdzy za Szeklanem dawno to było? Szaman Grugol z Klanu Zuych Ksienrzycuf powiedziałby że o ranach otrzymanych w bitwie należy pamiętać, pozwala to w trakcie walki uwolnić całą drzemiącą w nas furię.
//Dopisz Ashoga za Aragorna jako MG :P
DarkModders:
- Dobry rok temu. - powiedział do Ashoga wbijając wzrok w ziemie. - Może twój szaman ma racje..
Po tych słowach skręcił w kolejny korytarz prowadzący na zewnątrz.
Ashog "Stalowa furia":
- Tego się już nie dowiemy, nie żyje. Jak i reszta klanu. Wyszli na przestronny dziedziniec zamku. Weterani pili w cieniu, Najemnicy patrzyli z pogardą na rekrutów męczonych przez Irinę i Jacka. Te biedne gnojki nie wiedzą jeszcze że te wszystkie "kurwy" rzucane w ich stronę sprawią że - być może - przeżyją do emerytury...
- To gdzie jest stajnia?
DarkModders:
Jaszczur na tą wieść spuścił głowe. Słońce przyjemnie grzało, spojrzał na najemników i weteranów wytykających rekrutów. Sam przez to kiedyś przeszedł. Słysząc pytanie orka wskazał mu ręką miejsce gdzie ulokowana jest stajnia.
- Tam jest. - powiedział po czym skierował sie w stronę stajni.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej