Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stella Artois

<< < (16/76) > >>

Elizabeth:
-A dziękuje bardzo dobrodzieju, twoja pomoc jest dla mnie nie oceniona. - Puściła oczko i odeszła od baru.

Na północ - z tą myślą otworzyła trzeszczące drzwi i wyszła z karczmy. Skocznym krokiem ruszyła tak jak przykazał jej właściciel gospody. Ufała mu, bo czemu niby miał ją okłamać. Szła przez miejskie alejki, czując pod nogami malutkie kamyczki, wbijające się w deliaktne stópki. Buty nie chroniły ich zbytnio, bo kamyki wpadały bezceremonialnie do środka. No, ale pomimo tych nie wygód jakie musiała znosić dalej podróżowała ku celu. Celem zaś była gmina Utamin, która samą swoją nazwą przerażały młodą kobietę.

Funeris Venatio:
No i tak szła i szła, aż doszła. Do bramy wychodzącej na północny gościniec. Było tutaj wszystko to, co mogło być jakoś koło południa wokół miejskiej bramy.

Elizabeth:
Elizabeth przeciskała się przez tłumy na gościńcu nie wiedząc co ze sobą zrobić. Była zmęczona całkiem długą drogą, a jeszcze musiała gdzieś zaciągnąć języka. Była na miejscu, więc musiała uważać z pytaniami. W pierwszej kolejności zamierzała odwiedzić jakąś instytucję państwową jak strażnica czy budynek burmistrza.

W tym celu zaczepiła przypadkowego przechodnia z zapytaniem:

- Jak trafić do jakiś służb mundurowych?

Funeris Venatio:
Traf chciał, że zaczepiła strażnika miejskiego! Ha ha, co za przypadek!

Elizabeth:
Hehe. I co odpowiedział ?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej