Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stella Artois
Elizabeth:
- Jestem Elizabeth - skłoniła się w geście przywitania - Będzie miał pan coś przeciwko jak zabiorę się wspólnie z Tristupefem i Sholi? Muszę dojechać do Atusel, a w grupie zawsze raźniej.
Funeris Venatio:
- Masz jakieś wyraźne rozkazy, siostro? - zapytał. No wiecie, był kapitanem. Musiał działać według pewnego regulaminu i w ogóle.
Elizabeth:
- Oczywiście. Wysyła mnie sam Gerin z ważną sprawą - powiedziała uśmiechając się szeroko.
- To co, mogę? Proszę...
Funeris Venatio:
- No w takim razie nie widzę przeciwwskazań - powiedział spokojnie, wzruszając lekko ramionami.
- Ci dwaj jednak jadą ariergardą i nie będzie ich w głównym konwoju. A nie wyślę Cię razem z nimi, wybacz. Niezbyt jeszcze jesteś doświadczona i po prostu Cię nie znam. Poza tym potrzebuję kogoś nieco, no wiesz... większego. - Po tych słowach uśmiechnął się lekko, jakby wymuszenie, by Elizabeth nie odebrała tego jako obelgę.
Elizabeth:
- Ale ja chce z nimi! - postawiła się Elizabeth robiąc się na twarzy.
- Z nimi! I tylko z nimi! - stawiała się ciągle, przekrzykując kapitana.
- Proszę... - powedziała błagalnym tonem i prawie tak cicho jakby szeptała.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej