Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stella Artois
Elizabeth:
//Chyba nie chce mi się ciągnąć <lol> Możemy już dojechać
Funeris Venatio:
No i dojechali do Bractwa ÂŚwitu. Elizabeth została sama z Krzysztofem przy stajniach, państwo niziołkowie zdecydowali, że pojadą jeszcze do miasta Raschet.
Elizabeth:
- No to teraz porwę cię do Gerina, rycerza, który tak ochoczo cię poszukiwał. No chodź, dowiemy się dlaczego aż tak mu na tobie zależało. - Po czym złapała go za dłoń i zaczęła ciągnąć przed oblicze Gerina.
Funeris Venatio:
Krzysztof mruknął tylko coś o niespodziance, czy tam czymś niespodziewanym. Ela nie do końca usłyszała, gdyż jej towarzysz mówił strasznie niewyraźnie, mamrotał wręcz. Co dziwniejsze, ruszył sam przed siebie, w dobrą stronę. Po drodze minął dwóch rycerzy, z którymi wymienił się serdecznym uściskiem dłoni. Szedł korytarzami w odpowiednim kierunku, dokładnie znając trasę. Znalazł się w tak zwanej dolnej strefie, minął reflektorium, zajrzał szybko do jakiegoś pomieszczenia, jakby próbując coś sprawdzić. Pokręcił tylko głową widząc jakiś składzik, a następnie dotarł do drzwi wiodących do gerinowskiej komnaty. Poczekał chwilę, aż Elizabeth do niego dołączy.
- Wchodzisz pierwsza?
Elizabeth:
- Byłeś już tu kiedyś? - zapytała przerażona przed zamkniętymi jeszcze drzwiami.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej