Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stella Artois
Elizabeth:
Elizabeth wybuchła delikatnym i kobiecym śmiechem, widząc tą zabawną sytuacje. Nie można było zaprzeczyć, że krasnolud umiał rozweselić kobietę. Usiadła na wskazanym miejscu i przyglądała mu się z zaciekawieniem.
Ciekawe jak to mieć taką długą brodę... - ta myśl błądziła po małej główce, na chwilę ją rozpraszając.
- Tak dokładnie to muszę jechać do Raschet... - powiedziała po chwili jak jej umysł uwolnił się już od nękających ją pytań.
Funeris Venatio:
- No to po co Ci transport do Atusel? Nie lepiej poszukać czegoś bezpośrednio do centrum wyspy? Możliwe, że ktoś się akurat tam wybiera, w tamtą stronę. Można popytać, poszukać.
Elizabeth:
- Ktoś... bardzo obszerne... oprócz tego jak patrzyłam to raczej nikt nie sposobił się do wyjazdu z tego miasta. - wymamrotała trochę niezrozumiale.
Funeris Venatio:
- A zasięgnęłaś gdzieś języka?
Elizabeth:
Elizabeth obdarowała go uśmiechem.
- Właśnie to robię, jeśli można to tak nazwać.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej