Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stella Artois
Funeris Venatio:
- Nie, oni się drą.
Elizabeth:
- No to wiele ułatwia. To dajcie te papiery, bo śpieszę się do burmistrza. Od razu z nim sobie pogadam. - powiedziała uśmiechnięta.
Funeris Venatio:
- Ale co mamy dać?
Elizabeth:
- A już nic... To ja idę po to oświadczenie i zaraz wracam. - Otworzyła drzwi i pomachała im na pożegnanie. Wreszcie po takiej walce z administracją mogła spotkać się z burmistrzem. Po wyjściu bez zwłoki udała się pod dębowe drzwi wskazane przez miłych panów w niedawno odwiedzonym pokoju. Zapukała dwa razy przeciągle, trzy razy krótko, znowu raz przeciągle i jeszcze dwa razy krótko, dokładnie tak jak tłumaczyli jej panowie.
Funeris Venatio:
Nikt się nie odezwał. Ani po sekundzie, ani po dziesięciu. Po trzydziestu też nie było nic słychać, ale po około siedemdziesięciu czterech wreszcie jakiś głos, damski i nieco rozedrgany, zapytał:
- Słucham?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej