Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stella Artois
Funeris Venatio:
- Wlazł! Znaczy... ekhm!, proszę!
Elizabeth:
Elizabeth powoli uchyliła drzwi, jedną nogą przekraczając próg. Rozejrzała się wpierw po wnętrzu pokoju, a upewniając się, że jest bezpiecznie wkroczyła mówiąc:
-Dzień dobry.
Obserwując już pokój z środka z jej ust popłynęły jeszcze niewyraźne słowa, które pełne niepewności wypływały z ust małej dziewczynki:
- Ja po formularz C-74E.
Funeris Venatio:
Pokoik był malutki, z białymi ścianami i kilkoma świecznikami ustawionymi na stojakach. Przy dwóch biurkach siedziało dwóch panów, młodych, niezbyt urodziwych, o krzywych plecach i ze śladami po ospie. Tacy stereotypowi skrybowie, którzy nie potrafili robić nic innego, tylko pisać.
- Skończyły się - oznajmił jeden z nich beznamiętnie, nawet nie podnosząc wzroku znad swoich papierków.
Elizabeth:
- To doróbcie, a nie bąki zbijacie! - powiedziała widocznie wkurzona.
Funeris Venatio:
- Ale do tego potrzebuję oficjalnego, podpisanego przez burmistrza, oświadczenia. Jak panience zależy, to polecam się przejść od razu do niego, on szybko wystawi, ja dorobię, panienka wypełni i wtedy już pójdzie naprawdę łatwo i przyjemnie. To ten pokój z napisem "burmistrz", zaraz naprzeciwko głównego wejścia do budynku, z takimi rzeźbionymi dębowymi drzwiami na mocną zasuwę, co by żadni wierzyciele nam majstra nie dorwali.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej