Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stella Artois

<< < (36/76) > >>

Elizabeth:
- Podsiadłam? - uśmiechnęła się szeroko, a w jej oczach było niebywałe rozbawienie.

Funeris Venatio:
- Nie, nie... No numerek panienka ma, ale druczka odpowiedniego ze sprawą nie posiada.

//Poza tym skąd wiesz, że tam było gdzie usiąść? Nie opisałem jeszcze jako tako wnętrza, a ty nie napisałeś, że gdzieś czekasz, pytasz się o to gdzie jest burmistrz i w ogóle takie tam.

Elizabeth:
// Kurcze, ale ze mnie zły gracz  <lol> ... jak ty ze mną wytrzymujesz

- Ojejku... to jeszcze jakieś formalności? Mam coś jeszcze wypełnić? - rozbawienie znikło z jej twarzy, a na jej miejsce pojawił się strach przed tą cholerną biurokracją.

Funeris Venatio:
- Pójdzie panienka tymi schodami na pierwsze piętro. Tam będzie taki ciasny korytarzyk, a na jego końcu takie małe, ciasne okienko. Tam będzie siedziała taka pani, ciasna jak... znaczy się tam będzie siedziała taka pani, która ma formularze. Z nią panienka porozmawia, weźmie co trzeba i się wróci do kolejki.

Elizabeth:
Elizabeth pokiwała tylko zgodnie głową. Jej malutkie rączki drżały, a nogi z trudem poruszały się w kierunku schodów. Biurokracja, tak, to właśnie jej się przeraźliwie bała. Nie pająki, nie robale, ale biurokracja. Jej każdy krok był wielkim wyzwaniem, a przejście po schodach nie lada wyzwaniem. Dała radę i doczłapała się do okienka. Z jej ust wydobył się lekko słyszany dźwięk układający się w mało skomplikowane zdanie.

- Ja po formularz...

//B£AGAM, TYLKO NIE MÓW, ¯E TAM TE¯ KOLEJKA

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej