Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stella Artois
Funeris Venatio:
- Bez różnicy. Jeden ma jeszcze kilka dni kadencji i nie chce się usunąć przed czasem, więc nadal sprawuje urząd. A drugiemu kadencja zaczęła się przed paroma dniami, więc już urzęduje i działa po swojemu. Chyba jakiś błąd skryby, który rozpisywał wybory, czy coś. W każdym razie załatwia się sprawy u tego, u którego są mniejsze kolejki. Jakby co, to powiedz, że ja ci kazałem przyjść.
Elizabeth:
-Dziękuje za wszelką pomoc. Miłego dnia. - ukłoniła się i wyszła. Jej mina od razu posmutniała jak tylko przypomniała sobie tą brzydką babę od numerków.
Ponownie wróciła do ratusza. - Nie ma to jak chodzić tam i z powrotem. - pomyślała przekraczając próg ratusza. Nie witając się z nikim, bo jednak parę minut temu jeszcze tutaj była, podeszła do brzydko pachnącej pani z wyciągniętą ręką.
- Numerek poproszę do burmistrza z mniejszą kolejką... sądzę, że fakt tego iż jestem od samego paladyna Sergiusza nie zmieni mojej kolejności. - powiedziała tak jedynie, żeby się upewnić.
Funeris Venatio:
- Nie zmieni. To będzie... ten nowy. Numerek sto czterdzieści osiem. - Nabazgrała coś niewyraźnie na małej karteczce, którą podała Elizabeth. Na siłę można było powiedzieć, że był to numer.
Elizabeth:
No to co pozostało Elizabeth....jedynie czekanie. Znalazła sobie w ratuszu siedzenie tak, aby oczekując nadal słyszała wredną kobietę. Nie chciała ominąć swojego numerka, a widząc jak wielki on jest obawiała się, że może sobie trochę poczekać. Bawiąc się jedwabistymi włosami, kręcąc kosmykami wokół malutkiego palca, wspominała mury Raschet i przyjemną atmosferę tam panującą.
Funeris Venatio:
- Ekhm! - chrząknął znany jej urzędnik, podchodząc nieco bliżej. Robił tutaj chyba za jakiegoś zarządcę, czy innego kogoś trzymającego to wszystko w ryzach.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej