Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stella Artois
Elizabeth:
- Taaaa, mi nie jest do śmiechu. Chciałam coś załatwić, a tu kupka. Gęsta i duża. No cóż, raczej patrząc na wasze rozbawienie to nic z tym nie można za bardzo zrobić. Ehhh - spojrzała z politowaniem. Nie wiedziała co począć patrząc na tych rozbawionych rycerzy.
- Zatem kto tu do cholery panuje poza tymi dwoma samozwańczymi burmistrzami? - powiedziała lekko się uśmiechając, głównie dzięki miłej atmosferze, a nie że jej jakoś miło i przyjemnie było czy coś.
Funeris Venatio:
- No to będę ja, Sergiusz aep Tym, do usług. W czym mogę dokładnie siostrze pomóc? - powiedział wreszcie krasnolud. Jego srebrna zbroja była oczywistym wyznacznikiem bycia paladynem.
Elizabeth:
- Jak za pewne wiesz, nie jestem tutaj na wycieczce krajoznawczej. Zostałam wysłana tu z misją, aby jak najszybciej sprowadzić Krzysztofa z Mamina do Raschet. Dzięki niemu będziemy mogli zbliżyć się do pewnej sekty. O innych szczegółach nie zostałam wtajemniczona, więc więcej wam raczej nie powiem Panie Sergiuszu. A sprawę mam dość delikatną, bo jak pewnie wiadomo Kyrzsztof znajduje się w areszcie. - Przerwała, bo uważała, że jako paladyn, bardzo inteligentna i mądra osoba, zdoła połączyć wszystkie informacje jakie podała mu Elizabeth i domyśli się czego od niego oczekuje.
Funeris Venatio:
- To czemu nie pójdziesz do burmistrza i nie poprosisz o zwolnienie z aresztu? Ten knypek tylko trochę narozrabiał, wystawi mu się kwit i wszystko będzie załatwione.
Elizabeth:
Elizabeth wybuchła kobiecym i zmysłowym śmiechem.
- Do którego? Bo pragnę zaznaczyć, że wybór nie jest taki oczywisty, przynajmniej dla osoby dopiero tutaj przyjezdnej.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej