Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stella Artois
Funeris Venatio:
- Którego? - spytała znowu, tym samym tonem. Była stara, spróchniała, miała wielkie wory pod oczami i nosiła śmieszną ni to czapkę, ni to kapelusz. Stary i wytarty, a już na pewno od dawna nie prany strój prezentował się iście... nijako. Była zgarbiona, zgrzybiała i w ogóle pachniała czymś na mole.
Elizabeth:
Elizabeth spojrzała na nią jak na idiotkę. No dwóch burmistrzów to się nie spodziewała. Ale pomyślała, że chętnie obu pozna, no bo niby czemu nie. Może jeden z nich będzie miły i sympatyczny oraz zaprosi ją na romantyczną kolacje.
- Do wszystkich, najlepiej po kolei.
Funeris Venatio:
- Do wszystkich się nie da. Jednego niech wybierze.
Elizabeth:
Ehhh... To szkoda. A jakich mam do wyboru? Który z nich ma jakieś obowiązki bardziej związane z prawem i strażą?
Funeris Venatio:
- No jest ten stary, co nie chce odejść. I ten nowy, co już na pewno nie będzie chciał odejść.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej