Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stella Artois
Elizabeth:
- Więzicie go? Za co został oskarżony? - zapytała zdziwiona
Funeris Venatio:
- A wiesz, że nie pamiętam? Parę dni temu to się stało, dlatego imię znajome jeszcze. Najlepiej popytać od razu w areszcie, oni będą wiedzieli więcej. Siostrze z Bractwa ÂŚwitu na pewno parę rzeczy powiedzą. Ale najlepiej i tak, jak odwiedzicie waszą placówkę, przy bramie miejskiej, na najwyższym poziomie mieszkalnym. Bo panienka chyba nie stąd, prawda?
Elizabeth:
- Tak. Nie stąd. - odwróciła się i wyszła z budynku, bez pożegnania. Ruszyła od razu do placówki bractwa, jeśli takowa tutaj była. Raczej nie sądziła, że może być, ale warto zawsze spróbować. Ruszając w stronę bramy miejskiej, wspieła się na najwyższe poziomy mieszkalne w poszukiwaniu upragnionego budynku.
Funeris Venatio:
Przy bramie miejskiej kręcił się jakiś ktoś w zbroi, którą Elizabeth widziała u rycerzy w Bractwie.
Elizabeth:
Zatem widząc tego rycerza, który wydawał jej się podobny do kogoś z bractwa, podeszła do niego i z poważną miną, wręcz może obrażoną miną zwróciła do niego swoje czcigodne słowa, pełne wyrzutu i oczekiwania:
- Czy jesteś z bractwa? Szukam kogoś kto pomógłby mi odnaleźć Krzysztofa z Mamina. Bractwo interesuje się nim, a ja jestem ich posłańcem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej