Tereny Valfden > Dział Wypraw
Przyjaciel
Aiden:
Zdziwili, że w obliczu gonitwy za pieniądzem i rosnącym kapitalistycznym pośpiechem w miastach wy tak powoli chodzicie, jednak zdali sobie sprawę, ze nie każdy goni za pieniądzem, chwałą, niektórym wystarcza radość z życia.
I wyszliście za bramę, a przed wami ciągnął się szlak w kierunku północy.
Creed Canue:
- Szarlej, to tu mamy na niego czekać? - powiedział rozglądając się w około próbując znaleść wzrokiem trablina.
Szarleǰ:
- Wygląda na to, że tak - zgodził się z Creedem i przysiadł na kamieniu pod drzewem. Oparł się wygodnie, założył nogę na nogę i zaczął wodzić wzorkiem od lewa, do prawa, wypatrując trablina.
Aiden:
Trablin do was podszedł po kilku godzinach, będąc przy was poprawił swój strój co by lepiej wyglądać.
- Idziemy?
Szarleǰ:
- Najwyższa pora - odparł wyrwany z drzemki kruk. Następnie wstał i ruszył w kierunku siedziby. - Chodźmy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej