Tereny Valfden > Dział Wypraw
Przyjaciel
Creed Canue:
ekhem, jestem elfem a nie człowiekiem. - Creed zrobił taką minę <poirytowany> po chwili namysłu powiedział - Mam pomysł, zabierzmy kajdanki od Jelycyna, zakuje cie a nie i bedziemy ciebie prowadzic a jakby był jakis straznik to powiemy ze jestes naszym wiezniem, jak myślisz uda się to?
Szarleǰ:
- To nie załatwia sprawy. Strażnicy wciąż będą mogli rozpoznać w nim Traumatę. Trablinie, może ty masz jakieś propozycje? - zapytał mierzwiąc włosy na głowie. Sam nie miał żadnego lepszego pomysłu.
Aiden:
- Zostawcie mnie tutaj, sam się wydostanę z miasta, pójdziecie do północnych wyjść z miasta i tam za bramami będę na was czekał. Pytanie tylko, czy potraficie mi zaufać?
Szarleǰ:
- Pytanie, czemu mielibyśmy zaufać? Wolałbym, byś dał nam ku temu jakiś powód... najlepiej namacalny. - Nie do końca ufał temu, co mówił trablin. - Skąd mogę mieć pewność, że nie wrócisz ze swoją bandą, by się nas pozbyć?
Creed Canue:
- Szarlej zaufajmy mu, inaczej stąd się z nim nie wydostaniemy, ja ci zaufam ale pod jednym warunkiem, jak chcesz przejść samemu przez tą bramę? - powiedział elf do trablina trochę niepewnie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej