Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zdradliwa żona
Aiden:
//Nie. Nic poza sztyletem zbitym w serce.
Silion aep Mor:
Jedyne co krasnolud mogl teraz zrobil to improwizacja, nie mogl isc na gore gdyz skonczyl by z nozem miedzy zebrami. Zaladowal kusze, usiadl pod drzwiami lecz nie we krwi, polozyl kusze obok siebie, wycelowana w schody, oparl swe cialo o drzwi w taki sposob by wygladalo na bezwladne i krzyczal. - Aaa... Pomocy... Aaa... Pomo... Aaaaa... - westchnal gleboko. Teraz pozostalo tylko czekac az skusi i przyjdzie go dobic.
Aiden:
I nic nie przychodziło, poza nudnymi myślami.
Silion aep Mor:
Siedzac rozgladal sie, cos tutaj musialo byc co bedzie mogl wykorzystac do oswietlenia drogi czy czegos innego.
Aiden:
Gdy wróciłeś do pomieszczenia, z którego okna wszedłeś, rozejrzałeś się dokładnie po podłodze. w kąciku niepozornie leżały dwa krzemienie i czysta sucha stara kartka pergaminu, pusta.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej